tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Australian Open. Każdego dnia inne miejsce – ściana miłości

To miejsce, w którym spotykają się kibice z całego świata. Zostawiają pozdrowienia, życzenia i serduszka. Po trzech dniach ściana stała się kolorową mozaiką. Nic lepiej nie oddaje klimatu Australian Open.
"Ściana miłości" na Suatralian Open 2019 (fot. Antoni Cichy)

Australian Open: Novak Djoković lepszy od Jo-Wilfrieda Tsongi

Tu każdy skądś przyjechał. Bynajmniej nie na pierwszy wielkoszlemowy turniej w sezonie. Wpływy – brytyjskie, azjatyckie – widać wszędzie, zaczynając od kuchni, na architekturze i upodobaniach sportowych kończąc (np. krykiet i rugby). Ściana miłości to odzwierciedla. Kilkanaście minut, wiele twarzy o rysach z różnych zakątków świata, większość powtarza: jesteśmy Australijczykami. Ale, jak to w społeczeństwie, koloryt daje mieszanka. Na turniej zlecieli się ze wszystkich stron świata.

Zostaw miłosna notkę

Przy Melbourne Arenie, drugim co do wielkości, trzecim co do ważności korcie kompleksu, tętni życie. Kibice – ci, którzy dopiero co weszli, i ci, którzy opuszczają park – zatrzymują się przy ścianie z napisem "Leave a love note". Czyli "zostaw miłosną notkę". Na początku była biała, po dwóch dniach trochę zapisana, po trzech jak mur z graffiti. Napis na napisie, pozdrowienia i podpisy wciśnięte w najdrobniejszą szczelinę.

Organizatorzy zostawili dwa markery. Kibice podchodzą i podpisują się. Każdy w swoim stylu, dłużej lub krócej. Wielu robi sobie pamiątkowe zdjęcia. To doskonałe miejsce poszukiwań historii tych, którzy w tym roku oglądają Australian Open.

Daryl z Singapuru, Gspici z YouTube'a

Xin pochodzi z Wietnamu. – Przyjechałam tu siedem lat temu, teraz mieszkam w Geelong. Po raz pierwszy jestem na turnieju – cieszy się. Przyszła z koleżanką. Fotografują się, śmieją, proszą o wspólne zdjęcie.

Do ściany podszedł z dziewczyną chłopak o wyraźnie azjatyckich rysach. – Jestem z Melbourne. Interesuję się trochę tenisem, przychodzę od trzech lat – mówi. Kibicuje Rogerowi Federerowi i Thanasiemu Kokkinakisowi. Nick Kyrgios? Kilku napotkanych Australijczyków odpowiada znamiennie: Nieee.

Niektórzy do pozdrowień dopisują rady. Jak Daryl ze "S'pore", czyli Singapuru. "Hej Juan, dawaj, wyjedźmy do Bali się zabawić" – napisał, zwracając się do tajemniczego Juana. Ktoś pozdrawiał koleżankę: "Hej, Tatyana, tęsknię za tobą, mam nadzieję, że miło spędzasz dzień". Anonimowy doradca polecał subskrypcję kanału "Gspici" na YouTube.

Za Moniką na koniec świata

Nagle podbiegły dwie dziewczynki, Sofi i Anabel. Za nimi stoją z aparatem rodzice. – Przyjechaliśmy z Adelajdy. Kiedyś przyjeżdżaliśmy prawie zawsze, później urodziły się dzieci. Jesteśmy pierwszy raz z córkami. One kibicują Federerowi, więc my też – opowiadają. Dziewczynki już się podpisały, teraz czas na pamiątkowe zdjęcia do rodzinnego albumu.

Były też dwie młode dziewczyny z flagą Portoryko. – Tak, naprawdę pochodzimy z Portoryko. Ja mieszkam teraz w Teksasie. Namówiła mnie koleżanka, chciała skompletować Wielkiego Szlema, więc przyleciałam z nią. Nie wierzę, że mogę tu na żywo oglądać Monikę Puig – mówiła podniecona Keishla.

Niepostrzeżenie przeszło obok kilku Serbów w koszulkach z podobizną Novaka Djokovicia.

Tequila przed meczem?

Zostawić choć mały ślad po sobie próbują wszyscy. Jeśli nie na tablicy z pozdrowieniami, to we wspomnieniach tenisistów. Pokazując, jak Portoryko kocha Monikę Puig, jak grecka fiesta niesie do zwycięstw Stefanosa Tsitsipasa i Marię Sakkari albo dając się zauważyć Rafaelowi Nadalowi. Podczas pomeczowej rozmowy na korcie jeden z fanów krzyczał. Rafa, w swoim stylu, z niepodrabialnym akcentem, zwrócił się po angielsku: – Hej, gościu, piłeś przed meczem trochę tequili?

Wszystko dla dobrej zabawy i z miłości do tenisa.

Antoni Cichy, Melbourne

podobne informacje

Australian Open: Novak Djoković po raz siódmy! Rafael Nadal bez szans

Australian Open 2019: Iga Świątek, Magdalena Fręch i Kamil Majchrzak w eliminacjach turnieju w Melbourne