tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Raport finansowy UEFA. Fair play działa, bogatsi się bogacą, a Polska...

Tradycyjnie na początku roku Unia Europejskich Związków Piłkarskich opublikowała raport finansowy, podsumowujący działalność ponad 700 klubów z najwyższych krajowych lig Starego Kontynentu. Dokument zestawia m.in. dochody i wydatki, a także opisuje trendy w ostatniej dekadzie. Gdzie na tle najbogatszych futbolowych nacji plasuje się Polska?
Piłkarze Realu Madryt z pucharem za triumf w Lidze Mistrzów w sezonie 2017/18 (fot. Getty Images)

ZAPOZNAJ SIĘ Z RAPORTEM FINANSOWYM UEFA ZA 2019 ROK

W tegorocznym, jubileuszowym, bo 10. już raporcie skupiono się głównie na finansowym krajobrazie po 2011 roku. Wówczas UEFA zaczęła wprowadzać regulacje mające poprawić pogarszającą się kasową kondycję klubów. Wieloletnie egzekwowanie przepisów przyniosło pozytywny efekt. W latach 2008-11 straty sięgały pięciu miliardów euro, a w tym roku po raz pierwszy kluby ogółem wygenerowały zysk (615 milionów).

Prezes UEFA, Aleksander Ceferin nie kryje satysfakcji z tego powodu. Poprawa ogólnej kondycji fiskalnej europejskich klubów nie oznacza jednak, że udaje się "zasypywać dziurę" między tymi największymi i najbogatszymi, a resztą. "Piłka nożna nigdy nie będzie równa, nie żyjemy w mydlanej bańce, ale wiedzę, że rolą UEFA, jako strażnika europejskiego futbolu, jest zapewnienie, by wszystkie kluby spośród 55 w naszej organizacji, wykorzystywały w pełni swój potencjał i nad tym nadal będziemy pracować" – napisał słoweński sternik unii we wstępie do raportu.

Sprzedaż praw telewizyjnych – to ciągle jedno z najpoważniejszych źródeł klubowych dochodów (fot. Getty Images)

Dwunastka bogatych

I faktycznie, najbogatsi stają się jeszcze bogatsi. W ciągu ostatniej dekady 12 największych klubów kontynentu – Manchester United, Manchester City, Liverpool FC, Arsenal, Tottenham Hotspur, Chelsea, Real Madryt, FC Barcelona, Paris Saint-Germain, Juventus, Bayern Monachium, Borussia Dortmund – niemalże podwoiło dochód (z 22 proc. do 39 proc.) w zestawieniu z pozostałymi przedstawicielami najwyższych klas rozgrywkowych w Europie.

Najwyższe przychody w ostatnim sezonie zanotował Manchester United. Z wynikiem 676 mln euro wyprzedził o milion euro Real. Co ciekawe, pierwsza dziesiątka w minionym roku finansowym zanotowała łączny wzrost przychodów na poziomie 136 milionów euro, podczas gdy kluby z miejsc 11-20 zwiększyły wpływy aż o 515 mln euro.

Jednocześnie 30 najbogatszych europejskich klubów generuje łącznie aż 9,76 mld euro, co stanowi prawie 49 proc. łącznych przychodów… wszystkich 711 klubów w zestawieniu.

W porównaniu z 2008 rokiem, dochody europejskich klubów wzrosły aż o 77 proc. (z poziomu 11,4 miliarda do 20,1 miliarda euro). Stałą tendencją w ostatnich latach jest też wzrost dochodów w porównaniu z wydatkami. W ciągu ostatnich pięciu lat kluby wypracowały cztery miliardy euro zysków operacyjnych, co odbija się na aktywności na rynku transferowym i coraz większych sumach oferowanych za piłkarzy. W ostatnich trzech latach wydatki na zakupy wzrosły aż o 95 proc.

Borussia Dortmund przyciąga na swój stadion średnio blisko 80 tysięcy widzów (fot. Getty Images)

Juve, Barca i Real jak... Sunderland

Istotną część dochodu ciągle stanowi sprzedaż praw telewizyjnych. Tu poza konkurencją są kluby Premier League, które na mocy nowej umowy otrzymały 2,9 mld euro i zyskały aż 47 proc. Tylko Real, Barcelona i Juventus zarobiły z tego tytułu więcej, niż… ostatni w zeszłym sezonie Premier League Sunderland.

Z kolei łączne wpływy z tytułu praw telewizyjnych 400 najbiedniejszych klubów grających w najwyższych klasach rozgrywkowych to mniej niż połowa tego, co średnio zarobił jeden klub Premier League. Ogółem dochód ze sprzedaży praw telewizyjnych wzrósł na przestrzeni dekady o 113 proc.

Znakomicie wygląda również frekwencja na europejskich stadionach. W sezonie 2017/18 odwiedziło je w sumie ok. 105 milionów kibiców, poprawiając nieznacznie rekord z sezonu 2011/12. Najwyższą średnią ma Borussia Dortmund – 79,496 osób na mecz, a w sumie aż 15 klubów zanotowało łączną frekwencję na swoich spotkaniach na poziomie ponad miliona kibiców w sezonie. Tu Borussię wyprzedza Manchester United, który na Old Trafford oglądało łącznie 1,424,544 fanów.

Bardzo istotna część klubowych budżetów stanowią też premie od UEFA. Zwłaszcza dla przedstawicieli mniej zamożnych lig. Tu nastąpił największy wzrost w całym dziesięcioleciu – aż o 228 proc.

Vadis Odjidja-Ofoe w akcji, czyli wspomnienie Ligi Mistrzów w Warszawie (fot. Getty Images)

Raport a sprawa polska

W ciągu dekady polskie kluby grające w Ekstraklasie zwiększyły swoje przychody średnio o 75 proc., czyli 4,1 miliona euro. Porównując te liczby do lig o zbliżonym miejscu w klubowym rankingu, wzrost nie wygląda zbyt imponująco. W tym samym czasie drużyny z najwyższej ligi w Kazachstanie zwiększyły swoje przychody średnio o 236 proc., a więc blisko siedem milionów euro. Największy wzrost w porównaniu do 2008 roku zanotowały kluby z Węgier – aż 450 proc., średnio ponad sześć milionów euro na klub.

Polska znajduje się na 13. miejscu pod względem wpływów z tytułu praw telewizyjnych. W sezonie 2017/18 uczestnicy Ekstraklasy otrzymali łącznie 31 milionów euro, co jest wynikiem porównywalnym do lig greckiej i duńskiej. W tym aspekcie możemy w przyszłych latach spodziewać się jednak sporego wzrostu przychodów dzięki nowej umowie, które wejdzie w życie z początkiem sezonu 2019/20.

Wolno, bo na poziomie pięciu procent rośnie frekwencja na naszych stadionach. Lepiej wygląda to u sąsiadów – u Niemców i Czechów to wzrost w przedziale 5-15 proc., a na Słowacji i Białorusi nawet powyżej 15. Spadek zanotowała Ukraina, co naturalnie wynika z sytuacji politycznej kraju.

Może to dziwić zwłaszcza w kontekście tego, że Polska wyznaczała w ostatniej dekadzie trendy pod względem rozwoju infrastruktury. Powstało 13 nowych stadionów, a kolejne 14 przebudowano lub wyremontowano. Takim wynikiem nie może się pochwalić nikt inny w Europie.

Ciekawostką jest aż 14-procentowy wzrost dochodów ze sprzedaży biletów u polskich klubów. Tu jednak średnią zawyżyła grająca w sezonie 2016/17 w Lidze Mistrzów Legia Warszawa. Na podobnej zasadzie duży wzrost zanotowała Rosja (bogatsza o nowe stadiony wybudowane na mundial), a największy – Szkocja (dzięki powrotowi do tamtejszej Premier League Rangersów, a tym samym hitowych meczów derbowych z Celtikiem o prymat w Glasgow).

"Niesprzedana jedenastka": Borussia Dortmund (odc. 1)
"Niesprzedana jedenastka": Southampton (odc. 2)
"Niesprzedana jedenastka": Ajax Amsterdam (odc. 3)

najpopularniejsze

Ojciec Emiliano Sali: mam nadzieję, że znajdą go jak najszybciej

Short track, PŚ w Dreźnie. Natalia Maliszewska trzecia w finale na 500 metrów

"Niesprzedana jedenastka": Lech Poznań (odc. 7)

Magazyn piłkarski "4-4-2" (04.02.2019) – Wilkowicz, Żelazny, Engel

"Złowione w sieci". Wielka walka Polaka i powrót Mostowiaka