tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Huddersfield ma nowego trenera. Został... pomylony z kibicem

Jan Siewert podpisał kontrakt z Huddersfield Town. Nowy szkoleniowiec został zaprezentowany w mediach społecznościowych klubu przez… kibica, który wcześniej został pomylony z Siewertem przez jednego z brytyjskich dziennikarzy.
Jan Siewert (fot. Getty Images)

Solskjaer chwali Rashforda: może być jak Ronaldo

Huddersfield Town od początku sezonu prezentuje fatalny poziom. Drużyna po 23 kolejkach ma zaledwie 11 punktów i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Premier League. W takiej sytuacji trener drużyny – David Wagner – rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron.

Od momentu pożegnania się Huddersfield z poprzednim szkoleniowcem trwały spekulacje na temat zatrudnienia Siewerta. Podczas kolejnego meczu jeden z dziennikarzy wypatrzył nowego szkoleniowca – jak mu się wydawało – na trybunach. Gdy do niego podszedł i zaczął zadawać pytania, okazało się, że to nie Siewert, a… łudząco podobny do niego fan Huddersfield.

Sytuacja z trybun nie przeszła bez echa. Za sprawą mediów społecznościowych już wkrótce Mark z Wakefield stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych kibiców w Premier League. Na tyle, że przy oficjalnej prezentacji Siewerta, Huddersfield posłużyło się właśnie Markiem. Na zaprezentowanym filmie to właśnie kibic odbiera telefon, a dopiero później na jego miejsce przybywa prawdziwy Siewert.

Od teraz nikt już szkoleniowca Huddersfield nie pomyli ze zwykłym człowiekiem z trybun. Wcześniej do takiej sytuacji mogło dojść, gdyż szkoleniowiec nie był znany na szeroką skalę. Poprzednio prowadził rezerwy Borussi Dortmund, a wcześniej takie zespoły jak Rot-Weiss Essen czy… młodzieżówka VfL Bochum.

Zbozień: tata wolał kupić mi droższe skrzypce niż korki

podobne informacje

Serie A: Juventus zapłaci fortunę. Lukratywny kontrakt Aarona Ramsey'a

Konflikt w szatni Chelsea. Maurizio Sarri może stracić pracę

Tottenham skraca dystans. Cenne zwycięstwo z Leicester

Premier League: Liverpool wygrał i znów jest liderem. Boruc dał się przelobować