tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Tenis. Stefanos Tsitsipas – filozof, śmiałek i gwiazda Youtube'a

Stefanos Tsitsipas kontynuuje znakomitą grę w Australian Open. Grek nie zwalnia tempa i już jest w półfinale. Na rozkładzie ma Rogera Federera i Roberto Bautistę Aguta, choć w obu spotkaniach nie był faworytem. 20-latek jak na swój wiek jest bardzo dojrzały. To odróżnia go od innych przedstawicieli Next Gen. "Jesteśmy zdolni do zdecydowanie większych rzeczy niż możemy sobie wyobrazić" – to tylko jeden z wielu motywacyjnych wpisów na Twitterze.
Stefanos Tsitsipas (fot. Getty)

Stefanos Tsitsipas to lustrzane odbicie Federera. Nadchodzi zmiana warty

Tsitsipas znany jest fanom tenisa od kilkunastu miesięcy. Duże nadzieje z osobą Greka wiązano przed rozpoczęciem ubiegłego sezonu. Większość o wyczynach młodego tenisisty dowiedziała się jednak po niedzielnym zwycięstwie nad Rogerem Federerem. Triumf nad Szwajcarem pozwolił mu wyjść poza krąg sympatyków dyscypliny.

Skazany na sukces

20-latek urodził się w bardzo usportowionej rodzinie. Pradziadek – Siergiej Salnikow – reprezentował Związek Radziecki na igrzyskach olimpijskich w 1956 roku. Z Melborune, gdzie teraz największy sukces święci Tsitsipas, przywiózł złoty medal w piłce nożnej. Młody Stefanos jednak go nie poznał. Wszystko przez tragedię, która rozegrała się w 1984 roku podczas meczu weteranów Spartaka Moskwa. Były napastnik sowieckiej kadry zmarł w szatni na atak serca.

Matka tenisisty kontynuowała sportowe tradycje. Grała w tenisa reprezentując barwy Związku Radzieckiego, a później Grecji. Zmiana obywatelstwa miała miejsce po poślubieniu greckiego trenera – Apostolosa Tsitsipasa. Julia Apostoli-Slanikowa nie podbiła jednak światowych kortów. Była najwyżej sklasyfikowana na 194. miejscu w rankingu. Karierę zakończyła z trzema zwycięstwami w turniejach o puli nagród 50 tysięcy dolarów.

Apostoli-Salnikowa od początku była przekonana, że syn pójdzie w jej ślady. – Możecie mi wierzyć lub nie, ale lekarz, który towarzyszył nam przy porodzie powiedział, że Stefanos machał ręką jak tenisista przy smeczu – stwierdziła w wywiadzie dla "New York Timesa".

Stefanos Tsitsipas (fot. Getty) Kilka sekund od śmierci i idol Federer

Harmonijnie rozwijającą się kariera mogła zostać przerwana podczas turnieju ITF w Heraklionie. Tsitsipas miał wówczas 16 lat. W dniu wolnym poszedł z kolegami popływać w morzu.

– Byliśmy około 20 metrów od brzegu. Wtedy spokojne do tej pory morze wzburzyło się, ogromne fale uderzały w nas co dwie, trzy sekundy. Po raz pierwszy w życiu poczułem, że jestem kilka sekund od śmierci – tłumaczył.

Z morza na pobliską skałę wyciągnął go w ostatniej chwili ojciec. Incydent zmienił wiele w podejściu Greka do życia i tenisa. Od tego czasu stwierdził, że nic go już nie przestraszy. Było to doskonale widoczne w meczu przeciwko Federerowi. Szwajcar to idol 20-latka z czasów młodości. Podczas spotkania nie było jednak sentymentów. Obronił 12 break pointów i okazał się silniejszy mentalnie od 20-krotnego triumfatora imprez wielkoszlemowych.

– Roger to legenda naszego sportu i mam do niego wiele szacunku. Był moim idolem, od kiedy miałem sześć lat. To było dla mnie marzenie spotkać się z nim na korcie imienia Roda Lavera. To bardzo emocjonalny moment, początek czegoś wielkiego. Czuję radość i wielką ulgę. Nie zapomnę tego meczu do końca życia – komentował na gorąco młody Grek.

Obaj zawodnicy często są porównywani do siebie. Nie tylko ze względu na wygląd, ale też styl gry – znakomity serwis, zabójczy forhend i jednoręczny bekhend.

– Coś w tym jest – mówił Federer na konferencji prasowej. – Gra też kontynentalnym stylem, co jest rzadko spotykane w dzisiejszym tenisie. Jeśli mielibyśmy porównywać, to zdecydowanie bliżej mu do mnie niż na przykład Rafy – dodał po chwili.

TOP 10: najbardziej utalentowane tenisistki [RANKING]

Bezbolesna tenisowa wspinaczka

W zawodowym tenisie zawsze najtrudniejsze jest przejście z wieku juniora do zawodowego grania. Zaledwie kilku tenisistów przeszło w ostatnich latach dość bezboleśnie ten proces. Nick Kyrgios, Alexander Zverev i Denis Shapovalov – to trzy nazwiska, które są wyjątkami od reguły. Wszyscy mogli jednak liczyć na "dzikie karty" do dużych turniejów. W przypadku Greka było nieco inaczej.

Tsitsipas rozpoczynał 2017 rok jako 210. zawodnik światowego rankingu. Wskoczenie do pierwszej setki zajęło mu jedenaście miesięcy. Wszystko musiał wypracować harówką na poziomie challengerów i w eliminacjach do większych imprez.

Rok później było o nim głośno po zwycięstwie w Sztokholmie. To nie tylko pierwszy tytuł ATP w gablocie Tsitsipasa, ale też premierowe zwycięstwo Greka na tym poziomie. Kilka tygodni wcześniej zrobił się spory szum wokół ateńczyka. Wszystko przez znakomite wyniki w Canadian Masters, gdzie pokonał po kolei czterech zawodników z pierwszej dziesiątki. Moc nastolatka poznali kolejno Dominic Thiem, Novak Djoković, Alexander Zverev i Kevin Anderson. W finale zatrzymał go dopiero Rafael Nadal.

Maria Sakkari (L), Stefanos Tsitsipas (P) (fot. Getty) Gry wideo? Nie, dziękuję!

Jeśli spojrzy się na kanały społecznościowe Tsitsipasa, to próżno szukać wypowiedzi w stylu Nicka Kyrgiosa. Tenisista z Aten woli spędzać czas aktywnie. Uwielbia sporty wodne, naturę, filozofię oraz nagrywanie vlogów.

W tym celu założył specjalny kanał na YouTube, który zareklamował po zwycięstwie nad Bautistą Agutem. – Jeśli jeszcze mnie nie subskrybujecie, proszę zróbcie to – powiedział z uśmiechem. Reklama sprawiła, że liczba subskrybentów wzrosła z 23 do... 39 tysięcy. Co najczęściej zamieszcza Grek? Filmy z podróży i treningów. Na wyjazdy zabiera ze sobą cały filmowy sprzęt, w tym m.in. drona i kamerę GoPro.


Kiedy 20-latek nie jest zajęty grą w tenisa lub montowaniem filmów, przebywa na łonie natury. "To cudowne, jak wiele różnych głosów można usłyszeć, chodząc po Nowym Jorku. Zamknijcie oczy i chłońcie atmosferę" – napisał na Twitterze.

Wpis Tsitsipasa ironicznie skomentował Kyrgios. Grek i Australijczyk nie przepadają za sobą.

Wszyscy wiedzą, jaki on jest. Wypisuje tweety, które nie mają sensu. Granie na konsoli nie jest w moim stylu. Lepiej wyjść na zewnątrz i coś stworzyć. Kiedyś też traciłem tak czas, ale teraz nie widzę w tym sensu. Tsitsipas o Kyrgiosie

Podcast tenisowy "As". Wojciech Marek: celuję w juniorskiego mastersa

Świetlana przyszłość

Tsitsipas może być pierwszym zawodnikiem zaliczanym do Next Generation, który awansuje do wielkoszlemowego finału. O to nie będzie jednak łatwo. Nadal to jeden z najbardziej niewygodnych rywali dla 20-latka. Jeszcze nigdy z nim nie wygrał.

Grek już jednak osiągnął jeden ze swoich celów na 2019 rok. Był nim awans do półfinału w jednej z imprez Wielkiego Szlema. Inne to znalezienie się w pierwszej dziesiątce oraz gra w finałach Next Gen.

Zawodnik z Aten, mimo znakomitego wyniku, nie jest jeszcze syty. – Półfinał to tylko minimum. Dobry punkt wyjścia, żeby pójść dalej – stwierdził. Z takim podejściem sukces ma zagwarantowany...

najpopularniejsze

Ojciec Emiliano Sali: mam nadzieję, że znajdą go jak najszybciej

Short track, PŚ w Dreźnie. Natalia Maliszewska trzecia w finale na 500 metrów

"Niesprzedana jedenastka": Lech Poznań (odc. 7)

Magazyn piłkarski "4-4-2" (04.02.2019) – Wilkowicz, Żelazny, Engel

"Złowione w sieci". Wielka walka Polaka i powrót Mostowiaka