tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Polak potrafi! Krzysztof Piątek jak wrzątek

Na Krzysztofie Piątku sparzył się kolejny rywal. Tym razem Roma, której Polak zapakował gola w niedzielny wieczór. Napastnik Milanu naprawdę jest jak wrzątek, po kontakcie z którym przeciwnicy odskakują z bolesnym sykiem. Ale lód – zwłaszcza na głowę tych, którzy oczekują po Piątku strzelania w każdym meczu hat tricków – też się przyda. Widzieliście jaki styl prezentuje obecnie zespół Gennaro Gattuso?

Polak potrafi! Krzysztof Piątek jak wrzątek

Na Krzysztofie Piątku sparzył się kolejny rywal. Tym razem Roma, której Polak zapakował gola w niedzielny wieczór. Napastnik Milanu naprawdę jest jak wrzątek, po kontakcie z którym przeciwnicy odskakują z bolesnym sykiem. Ale lód – zwłaszcza na głowę tych, którzy oczekują po Piątku strzelania w każdym meczu hat tricków – też się przyda. Widzieliście jaki styl prezentuje obecnie zespół Gennaro Gattuso?
Krzysztof Piątek w meczu Milan – Napoli (fot. Getty)

Wielki, czarujący w ofensywie Milan znajdziecie co najwyżej na starych zdjęciach. Dziś to drużyna przesadnie skupiona na defensywie, kreująca minimalną liczbę sytuacji, biegająca raczej za piłką niż dyktująca warunki na boisku. Nic dziwnego, że piłkarzy rossonerich dług tlenowy odcina po 70 minutach. Futbol opierający się na bronieniu i graniu lagi na wysuniętego napastnika to – z całym szacunkiem – produkt dla ubogich. Dla Milanu to wstyd.

Lepiej na razie nie będzie. Wciąż piejemy z zachwytu po zwycięstwie w Coppa Italia, gdzie Piątek i koledzy ograli Napoli. Spróbujcie jednak wyciąć z tego meczu obie bramki i zobaczcie co wam zostanie. Okopany Milan, przeszkadzający rywalowi ile sił i słaniający się na nogach w końcówce. Jak to możliwe, gdy w kadrze ma się takich grajków, jak Paqueta, Suso czy Bakayoko? Do tego jeszcze Piątek i kapitalny Donnarumma. Piłkarze są, brak za to trenera skrojonego na miarę klubu.

Gennaro Gattuso (fot. Getty) Gattuso próbuje szczęścia w kolejnym miejscu, ale nigdzie jeszcze nic nie wygrał. Jego drużyny wyglądają jak on sam w czasach kariery zawodniczej. Gotowe są przeorać boisko, ale wrażeń estetycznych już tam nie zasieją. Pucharów też raczej do gablot nie wstawią. Piątek będzie miał u Rino pewny skład, ale spotkania takie jak to z Romą, gdy musi wykorzystać pół sytuacji, będą powtarzać się częściej. Szkoda patrzeć na Polaka, który póki ma siły, strzela, zakłada pressing i rozbija obrońców. Ale po godzinie takiej samotnej szarpaniny gaśnie. Oby nie zaczął narzekać, bo na dziś to pracownik idealny. Nie gada, nie macha rękami, pracuje w ataku i pod swoją bramką jak potrzeba też. No i wzorowo wykorzystuje nieliczne okazje. Wyobraźcie go sobie w zespole, który gra ofensywnie, atakuje skrzydłami, skąd w pole karne co rusz szybują dośrodkowania. Tam Il Pistolero dopiero by postrzelał...

Ale dość o Gattuso, Milanie i Piątku. Na razie. Na koniec zasygnalizuję jeszcze wątek, który w przyszłości zamierzam poruszać regularnie. Katon Starszy każde wystąpienie w rzymskim senacie kończył stwierdzeniem: "I uważam, że Kartagina powinna być zburzona". Ja mam dokładnie takie samo zdanie odnośnie do FIFY. Ale o tym w kolejnych tekstach.

Krzysztof Piątek po meczu z Napoli: jeszcze czeka mnie dużo pracy
Gennaro Gattuso po meczu z Napoli: Krzysztof Piątek jest fantastycznym napastnikiem

najnowsze opinie

Piotr Jagiełło Wolna sobota. Fonfara jak Lennox Lewis

Rafał Rostkowski Dlaczego polscy sędziowie pomogli anulować gola Ajaksu

Piotr Sobczyński Karnawał i post

Jacek Dąbrowski Więcej światła