tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Piątek za dwa sezony? Wyląduje chyba na... Marsie

Krzysztof Piątek wprowadził się znakomicie do Milanu. W dwóch pierwszych meczach rozpoczynając w podstawowym składzie strzelił trzy gole. Jerzy Brzęczek będzie miał wiosną kłopot bogactwa napastników. – Musimy to wykorzystać i zbudować drużynę pod naszych snajperów – podkreślił Robert Podoliński, były trener ekstraklasowych klubów i ekpert TVP Sport.

Piątek za dwa sezony? Wyląduje chyba na... Marsie

Krzysztof Piątek wprowadził się znakomicie do Milanu. W dwóch pierwszych meczach rozpoczynając w podstawowym składzie strzelił trzy gole. Jerzy Brzęczek będzie miał wiosną kłopot bogactwa napastników. – Musimy to wykorzystać i zbudować drużynę pod naszych snajperów – podkreślił Robert Podoliński, były trener ekstraklasowych klubów i ekpert TVP Sport.
(fot. Getty Images)

Puchar Włoch: mecz Milan - Lazio w Telewizji Polskiej

Maciej Rafalski, SPORT.TVP.PL: – Spodziewał się pan, że Piątek rozpocznie tak kapitalnie?
Robert Podoliński: – Aż tak dobrego początku się nie spodziewałem. Milan ma jednak... duży powód do zmartwień. Muszą znaleźć sposób, by do Krzyśka częściej docierała piłka. Obserwowałem mecze ćwierćfinałowe Pucharu Włoch i spośród drużyn, które awansowały, Rossoneri byli zespołem najsłabszym w ataku.

– Przestrzegano, że w Milanie brakuje kreatywnych zawodników.
– Z pewnością Piątek grałby jeszcze lepiej w drużynie o innym stylu gry. Błysnąć ciekawym zagraniem potrafi tylko Tiemoue Bakayoko. Problemem są boczni obrońcy, którzy mają przecież wpływ na grę ofensywną. Widać to w wielkich zespołach, a Milan chce się takim stać ponownie... Transfer Piątka musi władzom klubu dać do myślenia – powinni zacząć tworzyć zespół tak, by było mu łatwiej o gole. To on ma być symbolem ich lepszych czasów.

– Ostatnio więcej mówi się o Piątku niż o Robercie Lewandowskim...
– Trzeba się z tego cieszyć. Robert jest na najwyższym poziomie od dawna. Cały czas udowadnia klasę. Bardzo dobrze, że pojawił się jednak ktoś nowy. Piątek pod wieloma względami przypomina Roberta.

– Jakie to cechy? I co ich różni?
– Na pewno obaj najlepiej czują się jako typowe "dziewiątki". Piątek jest groźny przede wszystkim w polu karnym, "Lewy" jest bardziej wszechstronny. Stwarza więcej sytuacji kolegom, strzela też więcej goli z dystansu.

– To, że obaj czują się idealnie "na dziewiątce" jest przeszkodą, by wspólnie występowali w ataku reprezentacji? W doskonałej formie jest też Arkadiusz Milik.
– Nie sądzę. Spójrzmy na reprezentację Urugwaju: chyba nikt nie wyobraża sobie tej drużyny bez Luisa Suareza i Edinsona Cavaniego w ataku. Jerzy Brzęczek ma kłopot – musi coś wymyślić, by to wszystko rozsądnie poukładać. Biorąc po uwagę formę naszych snajperów, nie wierzę, żebyśmy w najbliższych spotkaniach grali jednym napastnikiem. Dobrze, że selekcjoner spróbował już kilku wariantów jesienią.

Liga Narodów, Polska – Portugalia 1:0: gol Krzysztofa Piątka [wideo]

– Ustawienie z trzema napastnikami jest jednak chyba nierealne...
– Sądzę, że Milik i Piątek będą walczyć o miejsce u boku Roberta. Do marca i pierwszych meczów eliminacji zostało jeszcze sporo czasu. Mogą zdarzyć im się wahania formy. Najbardziej spokojny jestem o Lewandowskiego – niezależnie od tego, jak gra Bayern, on zawsze jest w topowej dyspozycji. Co do taktyki – nie trzymałbym się koniecznie ustawienia z dwoma skrzydłowymi. Nie wszystkie klasowe zespoły grają obecnie w ten sposób.

– Piątek strzelił już gola w kadrze. Myśli pan, że szybko stanie się jej ważną postacią?
– To zależy, czego będziemy od niego oczekiwać. Przede wszystkim, trener musi znaleźć dla niego miejsce w tej drużynie. Nie możemy popadać ze skrajności w skrajność – nie chciałbym, byśmy oczekiwali od niego seryjnego zdobywania bramek, a po paru spotkaniach zaczęli krytykować. Mamy znakomitych napastników, a teraz zbudujmy sobie pod nich zespół.

– Początek w Milanie jest imponujący. Jeśli będzie tam tak samo skuteczny, jak w Genoi, być może latem zechce go sprowadzić jeszcze mocniejszy klub... Wierzy pan w taki scenariusz?
– Na razie dajmy mu... rozpakować walizki. Krzysztof otworzył drzwi w Milanie i powiedział głośno: "dzień dobry". Niech w spokoju się rozwija. Ktoś dał mu ten czas, kiedy przeszedł z Zagłębia Lubin do Cracovii. Teraz powinno być tak samo. Kibice nie mogą oczekiwać, że co pół roku będzie nas czekała wielka saga transferowa. Bo gdyby tak było, to gdzie wyląduje za dwa sezony? Chyba... na Marsie.

Zbigniew Boniek o grze Krzysztofa Piątka: to nie przypadek
Puchar Włoch, ćwierćfinał: Inter Mediolan – Lazio Rzym 1:1 (skrót)
"Okiem redakcji". Ból głowy Brzęczka? Znakomite występy polskich napastników
"Okiem redakcji". Gra Polaków pod lupą

najnowsze opinie

Piotr Jagiełło Wolna sobota. Fonfara jak Lennox Lewis

Rafał Rostkowski Dlaczego polscy sędziowie pomogli anulować gola Ajaksu

Piotr Sobczyński Karnawał i post

Jacek Dąbrowski Więcej światła