tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Luka Cindrić znów trenuje. Powrót do zajęć i... reprymenda od prezesa

Chorwacki rozgrywający PGE VIVE Kielce Luka Cindrić w poniedziałek wznowił treningi z zespołem po blisko miesięcznej przerwie. 25-latek wkrótce powinien wrócić do regularnej gry. Najpierw jednak czekała go... reprymenda od prezesa VIVE Bertusa Servaasa.
Luka Cindrić w akcji w ligowym meczu z Orlen Wisłą Płock (fot. PAP)

Nie mogło być inaczej: Michał Jurecki w siódemce kolejki LM

Cindrić przez ponad trzy tygodnie rehabilitował kontuzjowane mięśnie przywodziciela. Urazu doznał w jednym ze spotkań reprezentacji Chorwacji na mistrzostwach świata w Niemczech. Początkowo ćwiczył w Zagrzebiu, a od kilku dni przygotowywał się do powrotu w Kielcach. W poniedziałek wziął udział w porannym treningu zespołu.

– Luka czuje się już bardzo dobrze, nie zgłasza żadnych dolegliwości. Uczestniczył już w treningu, biegał i ćwiczył w siłowni – wyjaśnia fizjoterapeuta VIVE Tomasz Młosiek.

Data powrotu 25-latka do gry nie jest jeszcze znana. W klubie nikt nie będzie naciskał go do szybkiego występu, bo Chorwat regularnie ma w tym sezonie problemy ze zdrowiem. Przez nie opuścił początek rozgrywek, potem pauzował też jesienią. Pewne jest, że w środowym ligowym meczu z Sandra SPA Pogonią Szczecin nie zagra.

Luka Cindrić (z piłką) i Krzysztof Lijewski podczas jednego z treningów VIVE (fot. PAP/Piotr Polak)

Tak jak na powrót Cindricia do gry czekają kieleccy kibice, tak na jego przyjazd do Kielc czekał prezes Bertus Servaas. Wszystko przez wypowiedź rozgrywającego dla jednego z chorwackich portali, w której przyznał, że ma ofertę z Paris Saint-Germain i w związku z finansowymi problemami VIVE, rozważa wyjazd z Polski.

Nie lubię, kiedy mój zawodnik mówi takie słowa w gazecie. Na pewno z nim porozmawiam i udzielę mu lekkiej reprymendy. Jest związany z nami jeszcze dwuletnią umową. Nie chcemy go nikomu oddawać przed końcem kontraktu, wiążemy z nim przyszłość – komentował wówczas zdarzenie Servaas.

Oprócz Cindricia, w środowym spotkaniu z Pogonią w składzie VIVE zabraknie też kontuzjowanych Daniela i Alexa Dujshebaevów. Ten ostatni w niektórych meczach zastępował Chorwata na środku rozegrania. Pod ich nieobecność jedynym playmakerem jest Mariusz Jurkiewicz. Do rozgrywek zgłoszony jest jeszcze co prawda II trener VIVE Uros Zorman, ale Słoweniec w lipcu zakończył karierę i na razie nie ma tematu jego powrotu na boisko.

– Trenuję co prawda z drużyną, ale nie oszukujmy się, forma już nie ta. Na razie nie ma takiego tematu. Mamy trochę kontuzji w drużynie, ale już nie raz byliśmy w takiej sytuacji i daliśmy sobie radę. Jestem przekonany, że tak będzie i tym razem – zaznaczył Zorman.

Więcej informacji z piłki ręcznej:
LM: wielki mecz Jureckiego. Bezcenny triumf VIVE
EHF: Azoty w "jaskini lwa". Mecz z THW Kiel w TVP [TRANSMISJA]
Dobre wieści ws. Dujshebaeva. Uraz kolana nie jest groźny

Film dokumentalny "Orły Wenty" – wspomnienia bohaterów
MŚ w Chorwacji [WIDEO]

Niesamowita historia "Orłów Wenty". Wspomnienia bohaterów MŚ 2009 [film dokumentalny]

podobne informacje

Dobre wieści w sprawie Alexa Dujshebaeva. Uraz kolana nie jest groźny

Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych: Michał Jurecki w siódemce kolejki

PGE VIVE okupiło zwycięstwo kontuzją Alexa Dujshebaeva. "Nie wygląda to dobrze"

Liga Mistrzów piłkarzy ręcznych: ważny triumf VIVE. Wielki mecz Jureckiego