tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Liga Mistrzów: wielkie pieniądze i... wąska kadra. Problemy Paris Saint-Germain.

Działacze Paris Saint-Germain wydali na przestrzeni ostatnich trzech lat blisko 600 milionów euro na transfery. Przed dwumeczem z Manchesterem United w obozie mistrzów Francji trudno jednak o nadmierny optymizm – Thomas Tuchel nie dysponuje klasowymi rezerwowymi, a niewykluczone że na Old Trafford odpowiedzialność za strzelanie goli weźmie piłkarza kupiony ze spadkowicza z Premier League.
Kylian Mbappe i Edinson Cavani (fot. Getty Images)

Gianluigi Buffon: Mbappe traktuje mnie jak dziadka? To normalne i miłe

Katarscy inwestorzy od lat wstrzykują ogromne pieniądze w klub znad Sekwany. Nie szczędzą środków na transfery, proponują kosmiczne wręcz pensje, kuszą bajońskimi kontraktami. Efekt widać jak na razie jedynie na krajowym podwórku – PSG zdominowało Ligue 1 i po raz siódmy w ostatnich ośmiu latach zmierza po mistrzostwo. Wciąż jednak odkładane są marzenia o wielkich triumfach na arenie europejskiej i jak tak dalej pójdzie, odłożone zostaną o kolejny rok.

Paryżanie przed dwoma laty wydali ponad 200 milionów euro na lewego skrzydłowego (Neymar), a przed rokiem – 150 na prawego (Kylian Mbappe). Trudno więc odmówić im rozmachu w działaniach, ale już rozsądku najwyraźniej trzeba. Katarczycy zaszaleli, pokazali że mają wręcz nieograniczone środki transferowe, lecz najwidoczniej zapomnieli, że samą zasobnością konta bankowego Europy zawojować się nie da. Nad Sekwaną tak bowiem planowali kadrę, że teraz szkoleniowiec klubu praktycznie co tydzień utyskuje nad stanem personalnym zespołu. W ostatnim meczu ligowym z Bordeaux w środku pomocy musiał zagrać nominalny prawy obrońca (Dani Alves), na skrzydłach 19-letni Moussa Diaby i 21-letni Christopher Nkunku, a w ataku Eric-Maxim Choupo-Moting kupiony ze Stoke City, czyli klubu, który spadł w maju do Championship.

NEYMAR nie zagra w dwumeczu z Manchesterem (FOT. GETTY IMAGES) PSG ma niezwykle krótką i ubogą ławkę rezerwowych. Pierwsza jedenastka pełna jest znanych nazwisk, lecz sezon jest długi i wymagający. Na przestrzeni niespełna 10 miesięcy trudno o uniknięcie kontuzji, zwłaszcza u piłkarzy ofensywnych, których ściągnięto na Parc des Princes by czarowali kibiców sztuczkami technicznymi. Z tego powodu z gry wypadł Neymar, który nie zagra do kwietnia. W ostatniej konfrontacji ligowej urazu nabawił się również Edinson Cavani, a Tuchel nie może również skorzystać z usług Thomasa Meuniera i Lassany Diarry. Niemiecki szkoleniowiec dziury musi więc łatać albo przeciętnymi zmiennikami, albo zdolnymi juniorami...

Trudno przewidzieć, na jaką jedenastkę postawi na Old Trafford Tuchel, ale niewykluczone że za strzelanie goli będzie odpowiadał Choupo-Moting. To jednak dość szumne określenie jego aktywności, bowiem Kameruńczyk, który niespodziewanie trafił do PSG ze spadkowicza z Premier League, ostatnią bramkę w Ligue 1 zdobył... 23 września. Generalnie trafił dotychczas tylko raz, choć jego drużyna zdobyła w tym sezonie już ponad 100 bramek.

Nie tylko jednak na tej pozycji paryżanie mają ogromne problemy. Tuchel od dawna apelował o wzmocnienie drugiej linii co najmniej dwoma zawodnikami, lecz zimą do zespołu dołączył tylko Leandro Paredes z Zenitu. W kadrze jest więc w tej chwili zaledwie czterech środkowych pomocników, z czego Adrien Rabiot od wielu tygodni nie gra już w drużynie po tym, jak odrzucił ofertę przedłużenia umowy i skłócił się z zespołem. Przyparty do ściany musi więc eksperymentować i stąd ustawienie w roli rozgrywających a to bocznych obrońców, a to stoperów, a to nawet skrzydłowych. Dwumecz z Manchesterem może więc być prawdziwą weryfikacją możliwości mistrza Francji i aspiracji podbijania Europy.

Przewidywane składy wg "Marki":

(fot. "Marca")
"Okiem redakcji". Kto faworytem piłkarskiej Ligi Mistrzów?