tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Renault i Cosworth zostaną w F1 na dłużej

Nowe przepisy dotyczące przyszłości silników F1 zadowalają wszystkich producentów. Po ich zatwierdzeniu szefowie Renault i Coswortha zadeklarowali dłuższe zaangażowanie w Formułę 1.
Zespół Franka Williamsa zmienia silniki Coswortha na Renault (fot. Williams/LAT Photographic)

W trakcie dyskusji o przyszłości silników w Formule 1, ich producenci i FIA musieli wypracować kompromis. Renault naciskało na wprowadzenie nowych, mniejszych i bardziej ekologicznych jednostek, grożąc wycofaniem się z Formuły 1 w przypadku braku porozumienia. Z drugiej strony stał Cosworth, który był przeciwny zmianom, tłumacząc się wysokimi kosztami ich wprowadzenia. Ostatecznie udało się wypracować wspólne stanowisko, które zadowoliło wszystkich.

– Staramy się by istniało połączenie między programem Formuły 1, a resztą naszej działalności. Żeby technologie i doświadczenia zdobyte w F1 można było przekładać do samochodów seryjnych. To dla nas najważniejsza kwestia. Nowe zasady zmniejszające silniki idealnie do tego pasują – powiedział Carlos Tavares, nowy szef operacji w Renault Sport F1.

Tavares dodał, że Renault zamierza pozostać w Formule 1 na dłużej. Francuski producent będzie dostarczać silniki dla Red Bull Racing, Lotus Renault GP. Team Lotus, a od przyszłego sezonu także dla Williamsa.

Nowe przepisy satysfakcjonują także Coswortha. Brytyjska firma potwierdziła, że jej przyszłość w Formule 1 jest bezpieczna.  – Obawialiśmy się wprowadzenia 4-cylindrowych, rzędowych silników. Żaden z naszych obecnych partnerów nie był zbytnio zainteresowany takimi jednostkami naszej produkcji – powiedział Mark Gallagher, dyrektor Coswortha.

Od przyszłego sezonu Cosworth straci jednego klienta, ekipę Williamsa. Gallagher zapewnia, że nie stanowi to problemu dla jego firmy.  – W ubiegłym sezonie mieliśmy czterech klientów, w tym roku trzech, w przyszłym dwóch. Nasz optymalny plan zakłada zaopatrywanie trzech zespołów, więc na przestrzeni trzech lat średnia się zgadza –  stwierdził.

Aprobatę dla nowych silników wyraził także niedawno Luca di Montezemolo. Szef Ferrari powiedział, że to porozumienie umacnia zaangażowanie włoskiej firmy w Formułę 1.

Czytaj też: Inżynier Renault szefem rady technicznej FOTA