tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Bój w „Pudełku Czekoladek”

Pojedynki pomiędzy argentyńskimi klubami cechują się podwyższoną temperaturą spotkań. A kiedy emocje biorą górę łatwo w tym piłkarskim tangu zmylić krok i podeptać rywala po stopach...

Bój w „Pudełku Czekoladek”

Pojedynki pomiędzy argentyńskimi klubami cechują się podwyższoną temperaturą spotkań. A kiedy emocje biorą górę łatwo w tym piłkarskim tangu zmylić krok i podeptać rywala po stopach...
Juan Roman Riquelme (fot. PAP)

W Argentynie największą sławą (bo sławą tzw. superklasyku) cieszą się starcia pomiędzy Boca Juniors a River Plate. Do tej pory jednak temperaturę wrzenia osiągały tylko podczas seniorskich potyczek. To się zmieniło...Kilka dni temu trampkarze Boca Juniors i River Plate rozpętali na boisku regularną bitwę trwającą kilkanaście minut. Do tej bulwersującej sytuacji doszło pod koniec meczu. Przy stanie 2:1 dla Boki arbiter główny podyktował rzut karny dla River i pokazał czerwoną kartkę jednemu z 14-latków Los Bosteros. Młodzi piłkarze Boca Juniors nie mogli pogodzić się z decyzją sędziego, co zakończyło się potężną bójką również z udziałem trenerów obu zespołów. W wyniku tych zajść siedmiu trampkarzy zostało rannych.

Gwoli sprawiedliwości nie tylko Argentyńczycy nadekspresyjnie reagują na rzuty karne. W 2007 roku rozruchy na stadionie w mieście Barranquilla na północy Kolumbii wywołał słynny kolumbijski piłkarz (a obecnie trener klubu Junior) Carlos Valderrama. Wedle relacji obserwatorów w momencie, gdy arbiter podyktował rzut karny na korzyść drużyny przeciwnej (zespołu America de Cali) Valderrama pokazał mu banknot 50 tys. peso (17 euro), sugerując, że mecz został kupiony. W zamieszkach, do jakich później doszło na trybunach, dziesięć osób zostało rannych.

Wróćmy jednak do Argentyńczyków. Burzliwa atmosfera nie jest też obca piłkarzom Velez Sarsfield, którzy właśnie w scenerii burzy z piorunami i opadów gradu sięgnęli w lipcu tego roku po swój siódmy tytuł w historii klubu. Jednak Velez ostatnio nie skupia się na „batalistycznej” stronie futbolu, tylko tej promocyjnej. Włodarze El Fortin wiedzą jak promować swój klub, a szczególnie swoje stroje piłkarskie. Miesiąc temu „modelowo” przeprowadzono prezentacje nowych koszulek argentyńskiego mistrza przy udziale pięknych, latynoskich modelek. I w tym punkcie znów spotykają nam się zespoły Velez Sarsfield i Boca Juniors. Nie jest bowiem tajemnicą, że właśnie dla argentyńskiej (23-letniej) modelki kilka lat temu stracił głowę gwiazdor Boca Juniors – Juan Roman Riquelme, zostawiając dla niej żonę i trójkę dzieci. Właśnie na byłym graczu Barcelony i Villarreal, uważanym przez złośliwców za najwolniej biegającego piłkarza świata, tradycyjnie będzie się opierać siła ofensywna Boca Juniors. Trzykrotny zdobywca tytułu piłkarza roku w Argentynie i najwartościowszy zawodnik Copa Libertadores 2007 będzie próbował poprowadzić swój zespół w tegorocznej edycji Copa Sudamericana do znacznie lepszego wyniku od tego, który Xeneizes uzyskali w Copa Libertadores 2009 (w 1/8 finału przegrali z urugwajskim Defensorem Sporting). Pierwszym krokiem ma być pokonanie w dwumeczu Velez Sarsfield.

Od września 1999 roku Boca i Velez spotykały się łącznie 22 razy (zarówno w Primera Division jak i w Copa Libertadores). Jedenaście razy lepsi byli niebiesko-złoci, cztery razy był remis, siedem razy triumfowali aktualni mistrzowie Argentyny – Velez. W rozgrywkach Copa Sudamericana zagrają ze sobą po raz pierwszy. Miejscem pierwszej potyczki będzie stadion La Bombonera, który swoją nazwę zawdzięcza nietypowemu kształtowi, dzięki czemu wygląda jak pudełko czekoladek. Wygrana w starciu dwóch zespołów z Buenos Aires i bez tego ma zawsze szczególnie słodki smak...

Retransmisja meczu  Velez Sarsfield - Boca Juniors w piątek o godzinie 16:30 w TVP Sport.

najnowsze opinie

Adam Małysz "40. urodziny? Wolę o tym nie myśleć"

Adam Małysz Emocje są takie, że nie śpię po nocach

Kacper Bartosiak Niekwestionowany. Lewis ostatnim takim mistrzem...

Bartłomiej Rabij Za duzi, za bogaci. Kluby z Meksyku bez konkurencji