tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Parfjanowicz: Kruczek – Nudny Szu

Szczerze jak na spowiedzi: Łukasz Kruczek to najnudniejszy trener jakiego znam. Medialnie. Zapytasz o skok, przeanalizuje każdy mikropowiew wiatru. Zapytasz o cele, padną słowa takie jak stabilizacja, czucie, pewność siebie. Stoch stanie na podium, a Kruczek będzie opowiadał, że nikogo z drużyny wyróżniać nie zamierza. Małyszowe „dwa równe skoki” były przy tym wprost porywające!

Parfjanowicz: Kruczek – Nudny Szu

Szczerze jak na spowiedzi: Łukasz Kruczek to najnudniejszy trener jakiego znam. Medialnie. Zapytasz o skok, przeanalizuje każdy mikropowiew wiatru. Zapytasz o cele, padną słowa takie jak stabilizacja, czucie, pewność siebie. Stoch stanie na podium, a Kruczek będzie opowiadał, że nikogo z drużyny wyróżniać nie zamierza. Małyszowe „dwa równe skoki” były przy tym wprost porywające!
Łukasz Kruczek jest trenerem kadry skoczków od 2008 roku (fot. PAP/Grzegorz Momot)

Służbowo przeklinam go więc czasami pod nosem, właśnie wtedy, gdy potrzeba jakiejś dobrej, kilkunastosekundowej wypowiedzi. Takiej jasnej i konkretnej "setki", jak to mówimy. A poważnie - takich właśnie ludzi cenię sporcie najbardziej. Łatwo jest zaistnieć, obiecując cuda na kiju. Można wskazać kolejnego Małysza, ogłosić drużynę na medal, rozdzielić te wszystkie papierowe puchary. Sprzeda się to świetnie.

Do sportowej codzienności bardziej paskuje jednak pokerowa twarz Wielkiego Szu. I jego filmowe rada: skup się na grze, bo jeśli zaczniesz myśleć wyłącznie o leżących na stole pieniądzach, na pewno przegrasz. Kruczek nigdy nie patrzył, ile jest w puli. Licytował tak samo, czy to mistrzostwa Polski, letnia Grand Prix czy Puchar Świata.

Karty miał takie sobie, bądźmy szczerzy. Od początku wiedział jednak, że i w tej grze lepsze cztery dziewiątki niż dwa króle. I wreszcie doczekaliśmy czasów, gdy oglądać trzeba te skoki w całości, od A do Z. Nie tylko finałową dziesiątkę, nie tylko jednego Małysza czy Stocha. Dziś po prostu zaskoczyć może każdy. Kot, Miętus, Żyła, Kubacki... Miła odmiana.

Chwalić Apoloniusza Tajnera zdarzało mi się ostatnio rzadko. Tu wypada. Za zaufanie i cierpliwość, bo dał Kruczkowi sześć długich lat. A okazji, by go wymienić na bardziej medialny model miał po drodze mnóstwo.

Czytaj także: Zakopane wciąż bije rekordy w TVP

najnowsze opinie

Włodzimierz Szaranowicz Mistyka, dramaturgia... i Kamil, który bierze dzieło w swoje ręce

Jakub Kot Kamila "ześwidrowało", ale pokazał klasę

Marcin Żewłakow Kadrze przetrącono kręgosłup

Maciej Szczęsny Kamiński to dobry piłkarz... dla reprezentacji młodzieżowej