tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Parfjanowicz: poza zasięgiem logiki

Był taki czas w "Przeglądzie Sportowym", że Paweł Zarzeczny – wówczas w stopniu wicenaczelnego – wymyślił sobie cykl szkoleń dla młodego narybku. Takie studia prawdziwego dziennikarstwa. Z wizją świata Pawła dyskutować można, z reguły nawet trzeba, ale bywało też, że trafiał w punkt. Jak wtedy.

Parfjanowicz: poza zasięgiem logiki

Był taki czas w "Przeglądzie Sportowym", że Paweł Zarzeczny – wówczas w stopniu wicenaczelnego – wymyślił sobie cykl szkoleń dla młodego narybku. Takie studia prawdziwego dziennikarstwa. Z wizją świata Pawła dyskutować można, z reguły nawet trzeba, ale bywało też, że trafiał w punkt. Jak wtedy.
Justyna Kowalczyk i Marit Bjoergen to wielkie rywalki na trasach (fot. Getty Images)

Justyna Kowalczyk pewnie zmierza po czwartą Kryształową Kulę (fot. Getty Images) Pisząc te swoje wypociny, pamiętajcie że połowa czytelników przez nie przebrnie. Połowa to założenie optymistyczne. Przeczytają tytuł, popatrzą na zdjęcie, podpis pod zdjęciem, może zahaczą jeszcze o pierwsze dwa zdania. I jeśli nie wymyślicie czegoś spektakularnego, przerzucą stronę. A nawet jeśli wymyślicie, też pewnie tak zrobią – tak mniej więcej brzmiał tamten wykład.

Prawda.

W niedzielę zostałem przez kolegów ze strony internetowej poproszony o przeanalizowanie biegów Pucharu Świata w La Clusaz pod kątem formy Marit Bjoergen. No to przeanalizowałem. Że mocna, ale bez przesady. Że w stylu klasycznym braki, tu słabsza od Justyny Kowalczyk zdecydowanie. Że jej przewaga nad Polką to technika dowolna i tu – trzeba przyznać – jest poza zasięgiem. Świadczą o tym wyniki, technika, w zasadzie wszystko.

Kilka minut gadania

Następnego dnia patrzę i nawet się nie dziwię. Wiadomo, "klikalność" ponad wszystko. Na portalu naszym, na portalach obcych wali po oczach tytuł: "Parfjanowicz: Bjoergen poza zasięgiem Kowalczyk". Walą też – ale już między oczy – komentarze. Wniosek z nich płynie jasny. Lektura dla większości skończyła się na tytule. Tak właśnie wyrabiamy swój światopogląd. O sporcie – pół biedy. Gorzej, że także o życiu, ludziach, polityce…

Wyjaśniam więc, Czytelniku, licząc że tym razem dobrnąłeś ze mną do przedostatniego akapitu. Nie jestem zaślepionym fanem Bjoergen, nie tłamszę naszej Justyny. To dwie wybitne biegaczki, których drogi powoli się jednak rozchodzą. Polka postawiła na styl klasyczny, jest w nim najlepsza na świecie i potwierdzi to mam nadzieję na mistrzostwach w Val di Fiemme. W stylu dowolnym ucieka za to Marit. Cena specjalizacji. Proste.

Tak samo jest z internetowymi redaktorami. Oni wyspecjalizowali się w tytułach. Z reguły bzdurnych, ale najważniejsze, że mocnych i kontrowersyjnych. Tak, w tej technice to oni są zdecydowanie poza zasięgiem.

Czytaj także: Parfjanowicz: trzydzieści lat pod górkę

najnowsze opinie

Włodzimierz Szaranowicz Mistyka, dramaturgia... i Kamil, który bierze dzieło w swoje ręce

Jakub Kot Kamila "ześwidrowało", ale pokazał klasę

Marcin Żewłakow Kadrze przetrącono kręgosłup

Maciej Szczęsny Kamiński to dobry piłkarz... dla reprezentacji młodzieżowej