tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Parfjanowicz: 43. miejsce? Cieszmy się...

Przed chwilą powiedziałem Justynie Kowalczyk, że się z tego jej 43. miejsca w Soczi cieszę. Bo tak naprawdę jest! Jakie szczęście, że ona uodporniona na moje uwagi jest po latach. Więc zamiast rzucić słuchawką, tylko się roześmiała.

Parfjanowicz: 43. miejsce? Cieszmy się...

Przed chwilą powiedziałem Justynie Kowalczyk, że się z tego jej 43. miejsca w Soczi cieszę. Bo tak naprawdę jest! Jakie szczęście, że ona uodporniona na moje uwagi jest po latach. Więc zamiast rzucić słuchawką, tylko się roześmiała.
Justyna Kowalczyk prawdopodobnie zrezygnuje ze sprintu podczas IO w Soczi (fot. PAP/EPA)

To jest tak: przez lata przyzwyczailiśmy się, że jak w telewizji Puchar Świata, to biegnie Justyna. A jak biegnie Justyna, to ani chybi wygra. No, w przypadku skrajnym przegra z Bjoergen i będzie druga. Tego spodziewa się statystyczny Kowalczyk... Kowalski, znaczy się. Zrobiliśmy z niej kiedyś maszynę, a to tylko człowiek, na dodatek bardzo tym wszystkim zmęczony.

Każdy z nas ma swoją przeklętą kombinację. Dla jednego to: poniedziałek, budzik, praca; dla innego: klasówka, matematyka, wielomiany. A Justyna bywa bezradna, gdy słyszy: sprint, technika dowolna, ostre zakręty. Na takiej trasie niewiele może zdziałać, a taką właśnie zastała w Soczi. Mogła być 20., no w porywach 15... Była 43., choć starała się najlepiej jak umiała. Była 43., bo paliwo skończyło się 400 metrów przed metą.

Kowalczyk przyzwyczaiła kibiców do swoich sukcesów (fot. PAP/EPA) No i super!

To wszystko oznaki – tu brzydkie słowo, używane często przez sportowców – przymulenia ciężkim treningiem. Dowód na to, że przez dziesięć dni we włoskich górach grana była zupełnie inna kombinacja: narty, technika, siłownia. Trzy treningi dziennie, bez wyjątku. Wszystko po to, by wyrzucić za drzwi gościa, który pojawił się ciut za wcześnie – mistrzowską formę, pukającą już na trasach Tour de Ski. Nie ma mowy, do zobaczenia pod koniec lutego w Val di Fiemme! Justyna trzasnęła drzwiami. Tak jak trzaśnie pewnie za rok, przed sprintem techniką dowolną w Soczi. Nie sądzę, by znalazła dla niego miejsce w swym olimpijskim terminarzu. Ale o wnioskach z rosyjskiej próby jutro, już po biegu łączonym. Statystycznych Kowalskich serdecznie zapraszam przed telewizory. Bo to będzie już zupełnie inny bieg...

Sebastian Parfjanowicz

najnowsze opinie

Włodzimierz Szaranowicz Mistyka, dramaturgia... i Kamil, który bierze dzieło w swoje ręce

Jakub Kot Kamila "ześwidrowało", ale pokazał klasę

Marcin Żewłakow Kadrze przetrącono kręgosłup

Maciej Szczęsny Kamiński to dobry piłkarz... dla reprezentacji młodzieżowej