Andreas Wellinger dla TVP. "Dopisały mi warunki"

Andreas Wellinger (fot. Getty)
Andreas Wellinger zwyciężył na normalnym obiekcie w Pjongczangu. Po ceremonii medalowej wspominał o latach katorżniczych treningów, które doprowadziły go do największego w karierze sukcesu. Pomogły również... warunki.

Walter Hofer odpiera zarzuty: zawodnicy chcieli skakać

Konkurs na normalnej skoczni na długo zapamiętają polscy kibice. Biało-czerwoni zakończyli zawody poza podium, a po złoto sięgnął Wellinger. Przyznał, że później wokół niego było dość gwarno.

– Świętowaliśmy razem z drużyną. Bardzo dużo osób pojawiło się w niemieckim domu. Niewiarygodne, mnóstwo emocji, a teraz mam medal – opowiedział.

22-latek z Ruhpolding włożył mnóstwo pracy w zbudowanie odpowiedniej dyspozycji. Koniec końców było warto, bowiem nagroda jest wyjątkowa.

– To była długa droga dla niemieckich skoków, długa również dla mnie. Każdego dnia, każdego tygodnia, każdego roku ciężko pracowałem po to, by w takim dniu być odpowiednio przygotowanym. Oddałem dobry skok i dopisały mi warunki.

Sportowe horyzonty Wellingera wykraczają poza konkurencje zimowe. "Andy" kibicuje Bayernowi Monachium, a na pytanie, kto jest najlepszym piłkarzem Bawarczyków, odpowiada. – Thomas Mueller. Dopiero za nim jest Robert Lewandowski – skwitował.

Źródło: TVP SPORT