Shiffrin nie kryje zadowolenia: bezpieczeństwo priorytetem

Mikaela Shiffrin (fot. Getty Images)
Liderka klasyfikacji generalnej alpejskiego Pucharu Świata Amerykanka Mikaela Shiffrin nie była zaskoczona odwołaniem z powodu trudnych warunków atmosferycznych slalomu giganta kobiet w igrzyskach w Pjongczangu.

WIATR NIE USTAJE. SLALOM GIGANT KOBIET RÓWNIEŻ ODWOŁANY

Konkurencja, w której ma rywalizować między innymi Maryna Gąsienica-Daniel, z powodu zbyt silnego wiatru w rejonie stacji narciarskiej Yongpyong Alpine Centre została przełożona na czwartek.

To rzeczywiście niefortunne, że nie możemy rozpocząć rywalizacji zgodnie z programem, ale bezpieczeństwo jest priorytetem. Jestem dobrze przygotowana, kilka dni przerwy nic nie zmieni. Wykorzystam ten czas na kontynuowanie treningu, mamy w wiosce olimpijskiej dobrze wyposażoną siłownię. Będę także wypoczywała, drzemka w ciągu dnia nie zaszkodzi, wykorzystam ten czas na naładowanie akumulatorów – powiedziała Shiffrin.

Nie do końca zadowolona z odwołania zawodów była z kolei Francuzka Tessa Worley, mistrzyni świata w gigancie z 2013 roku z Schladming i z 2017 roku z Sankt Moritz. – Jestem trochę zaskoczona. Warunki nie były aż tak bardzo złe... Byłam przygotowana do startu. Decyzja zapewne była trudna, mam nadzieję, że warunki się poprawią – stwierdziła Worley.

Szef francuskiej ekipy alpejczyków Romain Velez uznał jednak, że była to mądra decyzja. – Warunki śniegowe są dość dobre, ale jest zbyt dużo wiatru. Dla mniej doświadczonych zawodniczek, to mogło być niebezpieczne – zaznaczył.

W czwartek pierwszy przejazd zaplanowano na godz. 1.30 czasu polskiego, a drugi na 5.15. Tego dnia w programie igrzysk znalazł się także zjazd mężczyzn na trasie w Jeongseon przeniesiony z niedzieli.

Źródło: