Holenderka świętowała piąte złoto z... 22 członkami rodziny

Ireen Wuest (fot. Getty)
Holenderka Ireen Wuest świętowała na igrzyskach w Pjongczangu swój piąty złoty medal olimpijski w łyżwiarstwie szybkim w towarzystwie... 22 członków rodziny. Specjalną uroczystość zorganizowano w Domu Holenderskim.

W poniedziałek Wuest wygrała wyścig na 1500 m – 1.54,35. Wyprzedziła Japonkę Miho Takagi – 1.54,55 i inną holenderską panczenistkę Marrit Leenstrę – 1.55,26. Najlepsza z Polek Natalia Czerwonka zajęła dziewiąte miejsce – 1.57,85.

Świętowanie sukcesu miało miejsce w Domu Holenderskim w Pjongczangu. Wzięło w nim udział aż 22 członków rodziny znakomitej łyżwiarki, m.in. jej rodzice Jeannet i Wim.

To coś wyjątkowego, spełniły się moje marzenia o kolejnym złocie olimpijskim. Cieszę się, że 22 osoby z rodziny przyleciały wspierać mnie podczas ostatnich igrzysk w karierze – stwierdziła Wuest.

Holenderka ma w dorobku dziesięć medali olimpijskich – pięć złotych (po dwa na 1500 m i 3000 m, jeden w zawodach drużynowych), cztery srebrne i brązowy. Na liście wszech czasów wyprzedziła Niemkę Claudię Pechstein (5-2-2), a lepsza jest tylko Lidia Skoblikowa (ZSRR) – 6 złotych.
Kolejne złoto dla Holandii. Przeciętny występ Polek Holenderka Ireene Wust w Pjongczangu udowodniła swoją klasę i zdobyła złoty medal, wyprzedzając główną faworytkę - Miho Takagi. Wśród Polek najlepsza była Natalia Czerwonka.

Wust przyznała, że Holandia ma szansę poprawić wynik z Soczi, gdzie reprezentacja tego kraju sięgnęła po 23 krążki (na 36 możliwych) w łyżwiarstwie szybkim. Na torze w koreańskim Gangneung "Pomarańczowi" wygrali na razie wszystkie trzy konkurencje i mają na koncie sześć medali. We wtorek odbędzie się rywalizacja na 1500 m, z udziałem m.in. mistrza i wicemistrza poprzednich igrzysk – Zbigniewa Bródki i Holendra Koena Verweija.

Źródło: