Wiatr i roboty na olimpijskim stoku

(fot. getty images)
Igrzyska w Korei Południowej miały przebiegać między innymi pod hasłem technologicznego postępu. Ten widać niemal na każdym kroku. Na stokach narciarskich szaleje wiatr i... roboty.

Retro igrzyska: złoty wyścig Zbigniewa Bródki w Soczi

Rozwój technologiczny gospodarze igrzysk pokazali nam już podczas trasy, podążającej przez Półwysep z ogniem olimpijskim. Jedną z „osób”, której dane było przebiec 200-metrowy odcinek był specjalnie skonstruowany na tę okazję robot.

Jak się okazuje, technologia wkracza na jeszcze wyższy poziom. Podczas gdy na stokach wieje wiatr, a kolejne zawody są albo przekładane na inny termin albo rozgrywane w loteryjnych warunkach, olimpijskie konkurencje w najlepsze i bez zbędnych zahamowań uprawiają właśnie roboty.

Niedaleko Pjongczangu odbył się konkurs dla robo-alpejczyków, w którym wzięło udział osiem drużyn z uniwersytetów i instytutów technologicznych. Półmetrowe roboty z kijkami w „rękach” miały za zadanie pokonać stok, przejeżdżając celnie pomiędzy poszczególnymi bramkami.

Niezależnie od czasów, sam fakt że udało się przeprowadzić tego typu zawody może robić wrażenie.

Koniec marzeń o medalu Mayera. Austriak... wpadł w kamerę
Źródło: SPORT.TVP.PL