Rywale biegli, Klaebo leciał. Niesamowity finał sprintu

Johannes Hoesflot Klaebo (fot, Getty Images)
Stina Nilsson w końcu osiągnęła swój cel i zdobyła złoty medal igrzysk olimpijskich, triumfując w sprincie stylem klasycznym w Pjongczangu. Szwedka wyprzedziła najgroźniejszą rywalkę – Maiken Caspersen Fallę. W rywalizacji mężczyzn w niesamowity sposób rywali zdominował Johannes Klaebo.

Biegacz i marzyciel. "Chcę zarażać pasją do sportu"

Klaebo sięgnął po złoto w stylu, który długo będzie pamiętany. Norweg w eliminacjach miał gorszy czas od Fina Ristomattiego Hakoli, ale w finale nie dał mu żadnych szans. Szczególnie na podbiegach zdeklasował wszystkich.

Ostatecznie srebro trafiło do Federico Pellegrino, a brąz wywalczył Aleksander Bolszunow. Kamil Bury zakończył rywalizację na ćwierćfinale, do którego nie dostał się Maciej Staręga.

Do finału sprintu kobiet awansowały wszystkie faworytki. Oprócz Nilsson i Falli znalazły się w nim jeszcze Jessica Diggins i Hanna Falk. Od początku rywalizacja toczyła się jednak między Szwedką i Norweżką. Szybko odjechały przeciwniczkom i na ostatnich metrach rozstrzygnęły walkę o złoto.

Nilsson przybiegła na metę z ponad trzysekundową przewagą nad Fallą, sięgając po pierwsze złoto olimpijskie w karierze.

W rywalizacji brała udział także Justyna Kowalczyk, ale odpadła w ćwierćfinale. Pozostałe Polki nie przebrnęły kwalifikacji.

Źródło: SPORT.TVP.PL