Klątwa mistrza. Gospodarze mają prawo się bać?

Sung-Bin Yung (fot. getty images)
Sung-Bin Yung jest dla Koreańczyków jedną z największych nadziei na olimpijskie złoto. Skeletonistów od lat prześladuje jednak olimpijska klątwa, której nie umie przełamać żaden mistrz. 23-latek będzie pierwszym, któremu to się uda?

Kombinacja norweska: piorunujący finisz. Eric Frenzel ze złotym medalem
W 2002 roku, gdy rywalizacja skeletonistów powróciła do kalendarza igrzysk olimpijskich, Puchar Świata w tej dyscyplinie wygrał Gregor Stahli. Szwajcar, a obok niego również Amerykanin Chris Soule oraz Austriak Martin Rettl byli głównymi faworytami do olimpijskiego złota.

Zwycięzca Pucharu Świata zanotował udane ślizgi, ale ostatecznie przegrał o 0,19 sekundy z doświadczonym Jimem Shea. Amerykanin był sensacją zawodów, bo choć wydawało się, że najlepsze sezony ma już za sobą, w wieku 34 lat zdołał odnieść największy sukces w karierze.

Na igrzyska w Turynie jako zwycięzca Pucharu Świata pojechał Kanadyjczyk Jeff Pain. I on jednak musiał pogodzić się z utratą olimpijskiego złota. Te wywalczył niespodziewanie jego rodak – Duff Gibson, podczas gdy Pain stanął na drugim stopniu podium.

Kolejne lata to dominacja znakomitego Łotysza Martinsa Dukursa, który w latach 2009-2017 był nie do zatrzymania i ośmiokrotnie z rzędu zdobywał Puchar Świata. Mimo tak wyraźnej dominacji, na igrzyskach olimpijskich w Vancouver i Soczi zajmował drugie miejsca. Na tych pierwszych triumfował Kanadyjczyk Jon Montgomery, na drugich zaś – Rosjanin Aleksandr Tretiakow.

Każde olimpijskie zawody skeletonistów kończyły się zatem w podobny sposób – mistrzostwo zdobywał zawodnik, nie będący nawet w czołowej trójce Pucharu Świata. Jego zwycięzca zaś musiał pogodzić się ze zdobyciem medalu z innego kruszcu.

Od trzech lat w Pucharze Świata z bardzo dobrej strony pokazuje się Sung-Bin Yung. Koreańczyk dwa razy z rzędu zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, w tym sezonie zdołał zaś zdetronizować braci Dukurs i wygrać cały cykl.

Poza łyżwiarzami, Sung-Bin jest największą nadzieją Koreańczyków do zdobycia olimpijskiego złota. Gospodarzom pozostaje wierzyć, że klątwa ciążąca na zdobywcy Pucharu Świata została zdjęta w momencie, gdy Tretiakowi udowodniono stosowanie dopingu i odebrano złoto z Soczi.

Głównym rywalem Koreańczyka do zdobycia mistrzostwa olimpijskiego będzie nieśmiertelny i wciąż bardzo groźny Dukurs, który w tym sezonie rywalizację w Pucharze Świata… zakończył tuż za czołową trójką.

Co w sieci piszczy? Szwajcarscy narciarze królami internetu
Źródło: SPORT.TVP.PL