Sztafeta dla Norweżek. Polki daleko

Justyna Kowalczyk (fot.PAP/Grzegorz Momot)
Sztafeta polskich biegaczek narciarskich, w składzie z Justyną Kowalczyk, zajęła 10. miejsce w olimpijskiej rywalizacji w Pjongczangu. Wygrała reprezentacja Norwegii. Na ostatniej zmianie startowała Marit Bjoergen, która zdobyła siódmy złoty i 13. w karierze medal igrzysk.

Po siódmej pozycji na igrzyskach w Soczi (2014) i ósmym na ubiegłorocznych mistrzostwach świata, w sobotę Polki na dystansie 4x5 km spisały się słabiej. W przeszłości liderką zespołu była Kowalczyk, tym razem na swojej drugiej zmianie uzyskała tylko siódmy czas, ze stratą 46,6 s do Szwedki Charlotte Kalli. Biegnąca na ostatniej zmianie Sylwia Jaśkowiec też była siódma, a i strata do najlepszej Bjoergen podobna – 47,2.

Zgodnie z przewidywaniami, wyraźnie słabsze były Ewelina Marcisz i przede wszystkim Martyna Galewicz, która zdołała wyprzedzić jedną rywalkę.

Polki miały nadzieję na lokatę w "ósemce", ale nawet po występie Kowalczyk były ledwie dziewiąte; wyprzedzona została przez Amerykankę Sadie Bjornsen.

Do złotego medalu kandydowało kilka ekip, na czele z Norweżkami, w składzie których zabrakło liderki klasyfikacji Pucharu Świata Heidi Weng, a także mistrzyniami z Soczi Szwedkami, oraz Finkami czy Amerykankami. Tylko na początku w czołówce znajdowały się Słowenki, zaś świetnie biegły Rosjanki startujące pod szyldem Olimpijczycy z Rosji. Szczególnie na zwycięstwie zapewne zależało Norweżkom, który chciały zmyć plamę na honorze po piątej pozycji na poprzednich igrzyskach.

Swój cel miała też weteranka Bjoergen (za miesiąc skończy 38 lat); do soboty w jej dorobku było 12 krążków olimpijskich, w tym sześć z najcenniejszego kruszcu.

Na półmetku, czyli po zakończeniu zmagań techniką klasyczną, prowadziły Rosjanki z przewagą 1,7 s nad Szwecją i 10,1 nad Finlandią. Zespół Norwegii po słabym biegu Astrid Uhrenholdt Jasobsen zajmował czwarte miejsce z półminutową stratą. I ta biegaczka, i wcześniej Ingvild Flugstad Oestberg miały wyraźne problemy z nartami, choć i forma nie najwyższa.

Wszystko zmieniło się za sprawą Ragnhild Hagi, która w biegu techniką dowolną uciekła Fince (jako trzecia biegła Riitta-Liisa Roponen), a co więcej, zbliżyła się do Szwedek i Rosjanek. Kropkę nad "i" postawiła Bjoergen, która poradziła sobie na finiszu ze Stiną Nilsson i jako pierwsza minęła linię mety.

Srebro dla Szwedek (Anna Haag, Kalla, Andersson, Stina Nilsson), a brąz dla Rosjanek (Natalia Niepriajewa, Julia Biełorukowa, Anastazja Siedowa, Anna Nieczajewska).

Wyniki:
1. Norwegia (Ingvild Flugstad Oestberg, Astrid Uhrenholdt Jasobsen, Ragnhild Haga, Marit) 51:24.2
2. Szwecja (Anna Haag, Charlotte Kalla, Ebba Andersson, Stina Nilsson) 51:26.3
3. Olimpijczycy z Rosj (Natalia Niepriajewa, Julia Biełorukowa, Anastazja Siedowa, Anna Nieczajewska) 52:07.6
...
10. Polska (Ewelina Marcisz, Justyna Kowalczyk, Martyna Galewicz, Sylwia Jaśkowiec) 54:30.9

Źródło: SPORT.TVP.PL/PAP