Strzelanie i trik motywacyjny. Tajemnica sukcesu Szwedów

Fredrik Lindstroem (fot. Getty Images)
Szwedzcy biathloniści zaskoczyli faworytów – wyprzedzili Francuzów, Norwegów i Niemców – i zdobyli zloty medal w Pjongczangu. Na najwyższym stopniu podium w tej konkurencji stanęli po raz pierwszy w historii. Zdecydowało strzelanie, ale nie tylko...

Nowakowska po sztafecie: mam do siebie żal...

Na igrzyskach olimpijskich ranking w Pucharze Świata nie ma żadnego znaczenia. Dowód – sklasyfikowany na 25. miejscu Fredrik Lindstroem jako czwarty w sztafecie ścigał się z Hegle Svendsenem z Norwegii, który w PŚ wyprzedza go o dwanaście pozycji. Na ostatnim strzelaniu ten drugi zaliczył aż cztery pudła i stracił szansę na piąty złoty medal w ostatnich zawodach swej olimpijskiej kariery.

Na medal – złoty – spisał się za to Lindstroem, który zwieńczył solidny występ Szwedów dobrym strzelaniem. Chybił raz, a na mecie zameldował się o 55,5 sekundy wcześniej od Norwega. Po brąz sięgnął zespół niemiecki.

Byłem nerwowy. Dla mnie to było coś nowego, bo nigdy wcześniej moje strzały nie ważyły o złocie na igrzyskach olimpijskich. Przestrzeliłem w pierwszej próbie, ale usłyszałem, że Emil nie trafił ani pierwszej, ani drugiej próby. Nie miałem pojęcia, jak to się potoczy. A byłem skuteczny we wszystkich pięciu kolejnych próbach i to było decydujące – ocenił Lindstroem.

W tak dobrym nastroju nie był Svendsen. – Zauważyłem, jak Lindstroem strzela, choć próbowałem się skoncentrować tylko na sobie. Starałem się walczyć w każdej próbie, ale nie potrafiłem tego zrobić skutecznie. Takie jest życie – mówił.

Szwedów zainspirował występ pań. W czwartek zdobyły srebrny medal pod przewodem Hanny Oeberg. W sztafecie panów ścigał się zresztą jej partner Jesper Nelin, a towarzyszyli mu Lindstroem, Peppe Femling i Sebastian Samuelsson. Do startu przygotowywali się, oglądając ostatnie zwycięstwo sztafety w zawodach Pucharu Świata w Oberhofie.

To był pierwszy raz, kiedy moi koledzy z zespołu stanęli na podium w zawodach na tym poziomie. Oglądaliśmy klipy z poprzednich sztafet, aby wzmocnić pewność siebie. To utorowało nam drogę do zwycięstwa – wyznał Lindstroem.

Ze srebra nie mogą być zadowoleni Lars Helge Birkeland, Tarjei Boe, Johannes Thingnes Boe i Svendsen. Norwedzy zdobyli złoto w sztafecie w pięciu z ostatnich siedmiu zawodów rangi mistrzowskiej. Walkę przegrali na strzelnicy – zmarnowali 13 prób, w tym sześć zepsuł Tarjei Boe. Cały szwedzki zespół przestrzelił tylko siedem razy.

Halo, tu Pjongczang (odc. 24): codzienność w Pjongczangu i pożegnanie legendy
Źródło: myinfo.com/sport.tvp.pl