Faron i Rosiek poza "10" w biathlonie

Iweta Faron (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
Iweta Faron i Kamil Rosiek w paraolimpijskich biegach biathlonowych w Pjongczangu uplasowali się na 12. miejscach. Igrzyska zakończą się w niedzielę. Jedyny medal dla Polski wywalczył jak dotychczas Igor Sikorski – brązowy w narciarskim slalomie gigancie.

Rosiek, który ściga się na siedząco na specjalnie dostosowanym sledżu, cieszył się z bardzo dobrego strzelania, natomiast niezadowolony był z tempa biegu na 15 km.

– To było moje najlepsze strzelanie w życiu. Warunki się poprawiły, trener udzielił mi odpowiedniej rady na przestrzeliwaniu, coś +pykło+ i przypomniałem sobie, jak się strzela. Warunki były prawdziwie zimowe. Padający śnieg, temperatura minus sześć stopni Celsjusza – ocenił zawodnik ZSON Start Nowy Sącz.

Jak przyznał, liczył na lepszą lokatę, ale... – Na tym sledżu nie da się zrobić wyniku. Od ośmiu lat mam tę samą pozycję. Nic się nie zmienia. Biegowo ciężko zrobić wynik. Sledż jest przestarzały, nieprzystosowany do moich warunków, a technika poszła do przodu – tłumaczył.

Zarówno bieg na 12,5 km, a zwłaszcza strzelanie Iwety Faron (KS Obidowiec Obidowa), która startuje na stojąco, nie były najlepsze. Dziewięć pudeł przełożyło się na dziewięć dodatkowych minut i przy takiej stracie trudno myśleć o dobrym miejscu.

"Nie poszło mi to strzelanie. Wyłączyłam myślenie, które do tej pory było niezawodne. Dziewięć minut karnych to najwięcej jak do tej pory w całej mojej karierze. To były moje błędy. Wiatru nie było, nie wiem jak to się stało" - mówiła tegoroczna maturzystka.

Podkreśliła, że jest pozytywnie zaskoczona świetną atmosferą. – Bardzo dobrze będę wspominać te igrzyska. Ważne jest przede wszystkim zebrane tutaj doświadczenie. Wiem, że muszę poprawić technikę, zwłaszcza strzelanie – oceniła.

W sobotę, przedostatnim dniu igrzysk paraolimpijskich. Z polskiej reprezentacji startować będą: w slalomie Maciej Krężel, Igor Sikorski, Maciej Krężel, a w narciarstwie biegowym: Witold Skupień, Łukasz Kubica, Piotr Garbowski i Kamil Rosiek.

Źródło: PAP/SPORT.TVP.PL