Isinbajewa: będę bić rekordy świata
Źródło: PAP/mżJelena Isinbajewa wygrała konkurs skoku o tyczce podczas mityngu Pedro's Cup w Bydgoszczy. Rosjanka marzy o powrocie do wielkiej formy. – Mentalnie, fizycznie i psychicznie jestem już gotowa na rekordy – mówi najlepsza zawodniczka w historii skoku o tyczce.
Jelena Isinbajewa:– Nie jestem zadowolona z rezultatu, a tylko ze zwycięstwa. Chciałam uzyskać 4,90. Niestety, nie udało się.
– Dlaczego wybrała pani Bydgoszcz zamiast zawodów w Doniecku?
– W Doniecku startowałam osiem razy z rzędu, a w tej chwili potrzeba mi zmiany. Dlatego zdecydowałam się na Bydgoszcz. W Pedro's Cup wystąpiłam po raz trzeci. Ostatnio, gdy tu byłam, przegrałam ze Swietłaną Fieofanową. Może to był też dla mnie bodziec, by znowu tu przyjechać?
– Ale tutaj pani nie poprawiła nigdy rekordu świata, a w Doniecku kilkakrotnie.
– To prawda, ale ja lubię Bydgoszcz. Tym razem szczególnie mi się podobało i skłaniam się ku temu, by za rok znowu tutaj przyjechać.
– W ostatnim okresie wiele się zmieniło w pani życiu. Przede wszystkim wróciła pani do swojego pierwszego trenera Jewgienija Trofimowa.
– To jest krok w dobrym kierunku. Zawsze jak podejmuję jakąś decyzję bardzo długo się nad nią zastanawiam. Niczego nie robię w pośpiechu i bez przeanalizowania całej sytuacji. Sama w tej chwili widzę, że wszystko idzie ku lepszemu. Moje skoki w 2009 roku były do niczego, kompletnie się posypałam. Teraz widzę, że powoli wraca moja dyspozycja z najlepszych lat, gdy biłam rekord świata. Już prawie wydobrzałam.
– Kibice w hali Łuczniczka chcieli być świadkami ataku na rekord świata...
– Oj, do tego jeszcze potrzebuję czasu. Moja technika nie jest jeszcze stabilna, popełniam błędy. Jestem jednak pewna, że wrócę do wykonywania skoków nad poprzeczką zawieszoną bardzo wysoko. Pracuję nad tym z trenerem każdego dnia, i to niezwykle ciężko. Mentalnie, psychicznie i fizycznie jestem już gotowa. Brakuje tylko techniki. Wierzę, że będę biła rekordy świata.
– Z optymizmem więc podchodzi pani do rywalizacji w Londynie w igrzyskach olimpijskich?
– Nie myślę o tym jeszcze. Mam pośrednie cele przed sobą, a najbliższy to halowe mistrzostwa świata w Stambule. Później zobaczymy co będzie.
Zobacz również: Pedro's Cup: triumfy Polaków, powrót carycy
- 1
- 2
- 3
- 4
Najnowsze wideo
Informacje sportowe
- Dziś 14:15Anglicy bez Rio Ferdinanda na Euro 2012 »
- Dziś 13:35Bezsilna Radwańska. Cetkovska w 3. rundzie »
- Dziś 13:27Ryan Giggs marzy o występie na igrzyskach »
- Dziś 13:08"Czas najwyższy na zwycięstwo Polaka w Giro" »
- Dziś 13:32Lampard zna receptę na pokonanie Bayernu »
- Dziś 10:24Ballack: uwaga na gospodarzy Euro 2012 »
- Dziś 09:20Barcelona zarzuca sieci na Didiera Drogbę »
- Dziś 09:31Ojciec Boenischa odpowiada Tomaszewskiemu »
- Dziś 14:24Śledztwo po zamieszkach w meczu Fortuny »
- Dziś 14:15Anglicy bez Rio Ferdinanda na Euro 2012 »
- Dziś 13:56Wielka forma Sagana w Kalifornii »
- Dziś 13:32Lampard zna receptę na pokonanie Bayernu »
- Dziś 13:27Ryan Giggs marzy o występie na igrzyskach »
- Dziś 13:18Urszula Radwańska w 1/8 finał w Pradze »
- Dziś 13:08"Czas najwyższy na zwycięstwo Polaka w Giro" »
- Dziś 12:02Sparingi przed Euro: 39 spotkań finalistów »
- 15.05.2012Beckham stawia na Hiszpanię. A co z Polską? »
- 15.05.2012Hiszpania jeszcze bez graczy Barcy »
- 15.05.2012Obrażenia klatki przyczyną śmierci Richardsona »
- 15.05.2012Holder ostro o wypadku Rico. "Winny był tor!" »
- 15.05.2012Mourinho: gole Messiego były bez znaczenia »
- 15.05.2012Stal bez stadionu. Kara za mecz z Falubazem »
- 15.05.2012Dobrucki: nie szanuje się zdrowia żużlowców »
- 15.05.2012Wszystkie mecze Euro 2012 także w telefonach »
Mityng Pedro's Cup
Pedro's Cup: ten skok dał wygraną Isinbajewej
Pedro's Cup: Rogowska z dużym zapasem (4,60 m)
Pedro's Cup: fatalny występ Wojciechowskiego!
Pedro's Cup: Majewski pchnął najdalej (21,05 m)
Pedro's Cup: Michalski zwycięzcą! Polak potwierdza wysoką formę
Michalski: marzę o podium na igrzyskach olimpijskich
Isinbajewa: powrót carycy tyczki? Głęboko w to wierzę!
Pedro's Cup: kolejny faworyt poza konkursem
Majewski: Daegu to już przeszłość 


