Czerniak: to był dla mnie przełomowy rok
Źródło: PAPPływak Konrad Czerniak po intensywnej końcówce sezonu wreszcie ma chwilę wytchnienia i świąteczną atmosferą mógł się cieszyć w rodzinnym gronie. O hucznej imprezie sylwestrowej musi jednak zapomnieć, bo już 27 grudnia rozpoczyna kolejne zgrupowanie.
Konrad Czerniak to jedna z największych pływackich nadziei na polski medal w igrzyskach w Londynie (fot. PAP)
Konrad Czerniak: – Pewnie, że jestem. Dla mnie to był rok przełomowy. Nabrałem pewności siebie, wiary we własne możliwości. Kolejny raz utwierdziłem się w tym, że obrana przeze mnie droga jest słuszna. Mistrzostwa świata były dla mnie wielkim krokiem naprzód. Podczas finału na 100 m stylem motylkowym wiele elementów zafunkcjonowało tak, jak należy. W Szczecinie natomiast bardzo chciałem zaprezentować się jak najlepiej, bo były to pierwsze tak ważne zawody w Polsce. Kibice i dziennikarze otwarcie oczekiwali sukcesów, a ja z tą presją sobie poradziłem.
– Praktycznie zaraz po szczecińskich zawodach musiał pan lecieć na prestiżowe zawody do Atlanty, gdzie amerykańscy pływacy rywalizowali z europejskimi gwiazdami. Podobała się panu ta impreza?
– ”Duel in the Pool” to wieki show transmitowany przez telewizję na cały kraj. Wyścigi przedzielane były występami gwiazd muzycznych. Widok tylko dwóch rywalizujących na całego sztafet też był niesamowity. Żałuję jedynie, że nie byłem w stanie popłynąć tak szybko, jak w Szczecinie. Niestety dopadło mnie lekkie przeziębienie, a do tego doszedł brak aklimatyzacji po zmianie strefy czasowej.
– Grudzień był dla pana wyjątkowo pracowity. Teraz czas na odpoczynek?
– Tak, choć nie potrwa on długo. Świętami mogę na szczęście cieszyć się z najbliższą rodziną w Puławach, ale już na wielką imprezę sylwestrową nie mam szans. 27 grudnia jadę na kolejne zgrupowanie, więc Nowy Rok przywitam w pływackim gronie.
– O jakich życzeniach pan pomyśli, gdy wybije północ?
– Chciałbym więcej czasu spędzać z bliskimi i żeby omijały mnie kontuzje, bo wiem, że ciężko pracując osiągnę zamierzone cele.
– Jest coś, nad czym szczególnie będzie pan musiał pracować przed przyszłorocznymi igrzyskami?
– Każdy element wymaga poprawy. Aby osiągnąć sukces w Londynie trzeba być przygotowanym perfekcyjnie. Nie można sobie pozwolić na najmniejszy błąd.
– Drugie miejsce w Szanghaju, gdzie uległ pan tylko Michaelowi Phelpsowi, rozpaliło wyobraźnię kibiców, którzy bardzo by chcieli zobaczyć Polaka przed wybitnym Amerykaninem. Czy dziennikarze często pytają o rywalizację Czerniak - Phelps?
– Bardzo często. Tymczasem pokonanie Phelpsa wcale nie jest jakąś moją obsesją. W olimpijskim finale, jeśli oczywiście do niego awansuję, oprócz niego będę rywalizował jeszcze z sześcioma innymi świetnymi zawodnikami. Michael to wybitny zawodnik i oczywiście wygrać z nim byłoby czymś wielkim, ale ani moja uwaga, ani moje treningi nie skupiają się na nim w jakiś szczególny sposób.
– W Hiszpanii trenuje pan od ponad trzech lat. Dlaczego tam, a nie w Polsce?
– Warunki do treningów są podobne, jak w Polsce. Dysponujemy zwykłym basenem. W Hiszpanii jestem dlatego, że jest tam mój trener Bartosz Kizierowski i stworzona przez niego grupa. Dla mnie to najlepszy szkoleniowiec na świecie, bez którego pewnie nie zdobyłbym tych medali.
Zobacz także: Jędrzejczak zdominowała mistrzostwa Polski
- 1
- 2
- 3
- 4
Najnowsze wideo
Informacje sportowe
- Dziś 08:12Janusz Gol: musimy być sprytni jak Holmes »
- Dziś 08:34Lechia i Widzew chcą przygarnąć Małeckiego! »
- Dziś 08:11Szok w Niemczech. Bayern w ogniu krytyki »
- Dziś 07:50Lubański: Standard jest do ugryzienia »
- 22.02.2012Boruc: chcę grać w kadrze! Zobacz wywiad! »
- 22.02.2012Zabójczy finisz. Marsylia lepsza od Interu »
- Dziś 07:46Trudne zadanie Legii i Wisły »
- Dziś 07:23Junior Diaz: nie mam przyjaciół w Liege »
- Dziś 08:34Lechia i Widzew chcą przygarnąć Małeckiego! »
- Dziś 08:12Janusz Gol: musimy być sprytni jak Holmes »
- Dziś 08:11Szok w Niemczech. Bayern w ogniu krytyki »
- Dziś 07:46Trudne zadanie Legii i Wisły »
- Dziś 07:36Wielkie zakupy Lokomotiwu Sofia »
- Dziś 07:23Junior Diaz: nie mam przyjaciół w Liege »
- Dziś 01:00PŚ: zwycięstwa Tudiegieszewej i Prommeggera »
- 22.02.2012Challenge Cup: zwycięstwo AZS Tytana »
- 22.02.2012Boruc: chcę grać w kadrze! Zobacz wywiad! »
- 22.02.2012Radwańska pokonała "nielubianą" tenisistkę »
- 22.02.2012Są jeszcze bilety na mecz Polska – Portugalia »
- 22.02.2012"Ronaldo – obsesja doskonałości". Poznaj CR7! »
- 22.02.2012Artur Szpilka chce walczyć z Chisorą! »
- 21.02.2012Pierwsze bilety na mecz Polska – Portugalia rozdane! »
- 22.02.2012Bosacki: Bakero już dawno powinien odejść »
- 22.02.2012JKH walczy z Ciarko o finał PLH! Na żywo! »
Czerniak - Kizierowski, czyli duet idealny!
Czerniak nie zwalnia tempa. Drugie złoto!
Brązowy Czerniak. Milimetry od złota
ME: Konrad „Wielki” Czerniak 


