• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

27.09.2011

Polski mistrz nie traci nadziei na Londyn

Autor: Zdzisław Sosnowski, Źródło: "Przegląd Sportowy"

Dwukrotny mistrz olimpijski wciąż walczy o możliwość startu na igrzyskach w Londynie. Robert Sycz w Bledzie doznał udaru i nie wystartował w mistrzostwach świata, ale teraz wierzy, że znów przebije się do światowej czołówki – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”.

Robert Sycz ma na swoim koncie dwa złote medale olimpijskie zdobyte w Sydney oraz Atenach (fot. PAP/Adam Ciereszko)

Podziel się:   Więcej
Podstawy do optymizmu są, bo testy w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej wykazały, że złoty medalista olimpijski z Sydney i Aten jest całkowicie zdrowy. – Zostałem przebadany „wzdłuż i wszerz" przez neurologa, laryngologa, okulistę i internistę. Był rezonans magnetyczny, sprawdzian wzroku, EEG głowy – wylicza Sycz i przyznaje, że wraca do łodzi.

Nie ma powikłań, mogę trenować. Moje ciało odmówiło posłuszeństwa podczas mistrzostw świata, ale nie rezygnuję ze starania się o miejsce w reprezentacji na igrzyska w 2012 roku – zapowiada 37-letni zawodnik, który chce startować w dwójce podwójnej.

Na pewno zacznę się rozpychać łokciami, żeby znaleźć się w składzie na Londyn. Nie mówię dziś o zdobywaniu złotego medalu i wygrywaniu z przewagą pięciu sekund, ale po prostu o kwalifikacji olimpijskiej. Takie są moje obecne nadzieje – przyznaje najbardziej utytułowany polski wioślarz.

Więcej w „Przeglądzie Sportowym”.

Zobacz także: Oxford czy Cambridge? Kto wygrał tym razem?

 
 
 
...