Sport: Puchar Świata

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

06.02.2012

Wierietielny: Justyna cierpiała na trasie

Autor: mż, Źródło: SPORT.TVP.PL/JUSTYNA-KOWALCZYK.PL

Justyna Kowalczyk opuściła Rosję w żółtej koszulce liderki Pucharu Świata. Trener Aleksander Wierietielny dobrze ocenia starty w Rybińsku, choć przyznaje, że obawiał się o zawodniczkę. – Baliśmy się, że nie zdoła się zregenerować – podkreśla.

Justyna Kowalczyk była druga na mecie biegu łączonego w Rybińsku (fot. PAP/EPA)

Podziel się:   Więcej

Mróz dokuczał wszystkim zawodniczkom
Foto: PAP/EPA

Transmisje zawodów Pucharu Świata w biegach narciarskich w TVP2 i SPORT.TVP.PL!

Trener Wierietielny, który nie przypuszczał, że Kowalczyk zostanie liderką Pucharu Świata, jest zadowolony z jej postawy. – Muszę powiedzieć, że oceniamy starty w Rybińsku pozytywnie. Zakładaliśmy, że będziemy opuszczać Rosję ze stratą w klasyfikacji generalnej, a okazało się, że wyjechaliśmy z przewagą. Pod tym względem musimy być zadowoleni z osiągnięć – przyznał.

Zacięta walka o koszulkę

Bieg na 10 km techniką dowolną w Rybińsku nie wyglądał dobrze w wykonaniu Kowalczyk. Polka zajęła w nim siódme miejsce i straciła pozycję liderki PŚ, aby dzień później ją odzyskać.

Nie było jednak łatwo, bo Justyna była bardzo zmęczona w sobotę. Długa podróż, do późna w nocy po sprincie w Moskwie i sam tamten start dały jej się mocno we znaki. Baliśmy się, że nie zdoła odpowiednio się zregenerować nawet na niedzielny bieg. Na szczęście było już lepiej, choć także cierpiała na trasie i było jej bardzo trudno – zdradza trener Wierietielny.

Bjoergen nie wytrzymała

Niedzielna rywalizacja pokazała, że Kowalczyk nie potrzebuje zbyt wiele czasu na odpoczynek. Nie można tego powiedzieć o Marit Bjoergen. Norweżkę dużo kosztowało zwycięstwo w sobotnim biegu na 10 kilometrów stylem dowolnym. Następnego dnia nie miała już energii na to, aby dotrzymać kroku Kowalczyk i Therese Johaug. – Okazało się, że Bjoergen podczas biegu na dziesięć kilometrów straciła jeszcze więcej sił niż Justyna. Wszystko zakończyło się więc dla nas pomyślnie – podkreślił Wierietielny.

W Rybińsku i Moskwie panowała sroga zima. Mróz dawał się we znaki zawodniczkom. – Widać ten mróz na twarzy Justysi, ale na szczęście to nic poważnego. Trzeba jednak podkreślić, że takie mroźne warunki są bardzo trudne. W niedzielę co prawda było nieco cieplej, ale powietrze było i tak przenikliwie zimne – zakończył szkoleniowiec Kowalczyk.

Czytaj również:Kowalczyk prowadzi w szalonym wyścigu

 
 
 
...