Finał marzeń, czyli dla kogo EuroBasket?
Autor: Marcin Gebel, Źródło: SPORT.TVP.PLDziesięciu zawodników z NBA, MVP finałów, mistrzowie świata i Europy, medaliści olpimpijscy. To wszystko w niedzielnym finale EuroBasketu. Hiszpanie bronią tytułu, Francuzi zagrają o pierwsze złoto. Transmisja z litewskiego finału mistrzostw Europy tylko w TVP Sport od godz. 19:50!
Parker wygrał za Oceanem wszystko. Trzy razy zdobywał mistrzostwo najelpeszej ligi świata z San Antonio Spurs, był nawet wybrany najlepszym zawodnikiem finałów. W Europie jednak bez sukcesów. Trójkolorowi dwa lata temu w Polsce szli jak burza, przegrali tylko jeden mecz... w ćwierćfinale. Skończyli imprezę na piątym miejscu. Tytuł wygrali bezapelacyjnie Hiszpanie. W tym roku zapowiada się na powtórkę. Dlaczego?
Obie drużyny spotkały się już na Litwie. W drugiej rundzie Hiszpanie wysoko wygrali z Francuzami, którzy wówczas grali bez wspomnianego Parkera i drugiej wielkiej gwiazdy - Joakima Noaha. Trójkolorowi jakby przeczuwali, że mogą spotkać się z Hiszpanią w wielkim finale i nie odkrywali żadnych karty. Z drugiej strony, o jakichkolwiek tajemnicach w tym przypadku nie może być mowy. Na boisko wybiegną najbardziej znani koszykarze na świecie, mogą się jeszcze czymś zaskoczyć?
Francuzi muszą zwrócić uwagę na Juana Carlosa Navarro, bo tak naprawdę to on może być kluczowym graczem finału. Snajper Hiszpanów w półfinale w pojedynkę rozstrzygnął losy meczu. Rzucił 35 punktów, trafiając z każdej pozycji. W finale może być podobnie...
Informacje sportowe
- 18.09.2011"La Bomba" odpalił, Hiszpanie obronili tytuł! »
- 18.09.2011Zacięty mecz w Kownie. Brąz dla Rosjan »
- 18.09.2011Pau Gasol: plan został już zrealizowany »
- 18.09.2011Finał marzeń, czyli dla kogo EuroBasket? »
- 17.09.2011Wygrana Litwy na osłodę »
- 16.09.2011Francuzi sprawdzą Hiszpanów w finale »
- 16.09.2011Opór Macedonii. Trudny mecz Hiszpanów »
- 15.09.2011Rosja wciąż bez porażki. Wicemistrzowie bez szans »
Pamuła po EuroBaskecie: to dla mnie potężna lekcja
Pipan: potrzeba jeszcze więcej świeżej krwi
Szewczyk: dla mnie to był dramat
Berisha: za dwa-trzy lata będziemy mocną drużyną