Po tragedii w Malezji: ciao wielki Marco
Źródło: PAP/pmW poniedziałek późnym wieczorem ciało włoskiego motocyklisty Marco Simoncellego zostanie przetransportowane z Malezji do ojczyzny. Wyniki sekcji zwłok, jak i przyczyny wypadku podczas zawodów o Grand Prix Malezji na torze Sepang, na razie nie są znane.
Marco Simoncelli na torze Sepang świętował w 2008 roku mistrzostwo świata w klasie 250 cc (fot. PAP/EPA)
”Był jak młodszy brat”
Według informacji internetowego wydania dziennika ”La Gazzetta dello Sport”, w Malezji przeprowadzono już sekcję zwłok motocyklisty, ale dokładne przyczyny zgonu nie zostały na razie - na wyraźne życzenia włoskiej prokuratury - ujawnione.
Nie ma jednak przeszkód, by ciało 24-letniego Simoncellego zostało przetransportowane do Włoch. Na miejscu wypadku wciąż będzie pracować ekipa, która ma ustalić przyczyny wypadku.
24 godziny po wypadku we Włoszech nie milkną wciąż jego echa. Rossi, który bezpośrednio uczestniczył w zdarzeniu, zdołał tylko napisać na Twitterze, że ”Marco był jak młodszy brat” i będzie go jemu bardzo brakować.
Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 Michael Schumacher, który także jest wielkim fanem wyścigów motocyklowych, podkreślił, że Simoncelli był bardzo lubiany w swoim środowisku.
”Do widzenia Sic”
Bezpośrednimi świadkami wypadku na torze Sepang pod Kuala Lumpur byli jego przyjaciółka Kate oraz ojciec Paolo. Natychmiast po tragicznej informacji z Azji pozostała część rodziny i przyjaciele zebrali się w rodzinnym domu Simoncellego w Coriano koło Rimini. Atmosferę starała się uspokoić jego matka Rosella, która miała powiedzieć: ”Marco nie chciałby widzieć, że płaczemy”.
Ze środowiska sportowego napływają kondolencje i słowa otuchy dla najbliższych motocyklisty. We wszystkich przejawiają się oceny, że Simoncelli był nie tylko świetnym sportowcem, ale i bardzo sympatycznym, radosnym człowiekiem.
Jego zdjęcie - na motorze z numerem 58 - zdobi czołówkę poniedziałkowego wydania ”La Gazzetty dello Sport”, a tytuł brzmi: ”Do widzenia Sic”, jak był nazywany w skrócie Simoncelli. Z kolei ”Corriere dello Sport” żegna go słowami: ”Ciao wielki Marco”.
Włoch był mistrzem świata w klasie 250 ccm (obecnie Moto2) w 2008 roku. W tym sezonie rozpoczął starty w MotoGP. W czerwcu wywalczył pierwsze pole position w GP Katalonii, a w wyścigach dwukrotnie stawał na podium - na drugim miejscu w GP Australii i trzecim w GP Czech.
Czytaj również: W Serie A mecze poprzedziła minuta ciszy
Informacje sportowe
- Dziś 09:04Cel: 250 metrów. Kolejny przełom w skokach? »
- Dziś 10:59To już pewne. Blanco zostanie piłkarzem Legii »
- Dziś 08:12Janusz Gol: musimy być sprytni jak Holmes »
- Dziś 10:31Kolejna gwiazda opuści Atom Trefl? »
- Dziś 09:45Bielsa już łączony z Chelsea i Barceloną! »
- Dziś 09:12"Kuba" wierzy w sukces. Będzie jak Figo? »
- Dziś 08:34Lechia i Widzew chcą przygarnąć Małeckiego! »
- Dziś 08:11Szok w Niemczech. Bayern w ogniu krytyki »
- Dziś 11:06Zenit potwierdza. „Chcemy Arszawina” »
- Dziś 10:59To już pewne. Blanco zostanie piłkarzem Legii »
- Dziś 10:52Memphis: Roddick wyeliminowany »
- Dziś 10:31Kolejna gwiazda opuści Atom Trefl? »
- Dziś 10:12Koszykarskie gwiazdy zabłysną w Orlando »
- Dziś 09:45Bielsa już łączony z Chelsea i Barceloną! »
- Dziś 09:12"Kuba" wierzy w sukces. Będzie jak Figo? »
- Dziś 09:04Cel: 250 metrów. Kolejny przełom w skokach? »
- 22.02.2012Boruc: chcę grać w kadrze! Zobacz wywiad! »
- 22.02.2012Radwańska pokonała "nielubianą" tenisistkę »
- 22.02.2012Są jeszcze bilety na mecz Polska – Portugalia »
- 22.02.2012"Ronaldo – obsesja doskonałości". Poznaj CR7! »
- 22.02.2012Artur Szpilka chce walczyć z Chisorą! »
- 21.02.2012Pierwsze bilety na mecz Polska – Portugalia rozdane! »
- 22.02.2012Bosacki: Bakero już dawno powinien odejść »
- 22.02.2012JKH walczy z Ciarko o finał PLH! Na żywo! »