Mundial 2018. Kruche serce chorwackiej skały. Prywatny dramat Subasicia

Dawid Król
15 lip, 04:22 | Chorwacja
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
Danijel Subasić (fot. Getty Images)
Zdecydowanym liderem Chorwatów na mundialu jest Luka Modrić, ale nie byłoby ich w finale, gdyby nie Danijel Subasić. Był bohaterem rzutów karnych z Danią i Rosją – właśnie wtedy kibice poznali smutną historię z jego przeszłości. Transmisja finału Francja – Chorwacja od 15:00 w TVP Sport, aplikacji mobilnej i SPORT.TVP.PL oraz od 16:00 w TVP1 i TVP 4K. Polecamy też dwie alternatywne transmisje: z komentarzem Macieja Iwańskiego i 'izaka' oraz bez komentarza.

PRAGMATYCZNA FRANCJA CZY ROMANTYCZNA CHORWACJA? DLA KOGO FINAŁ?

SZCZEGÓŁY TRANSMISJI
GODZINA: Studio przedmeczowe od godz. 15:00 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej, a od godz. 16:00 w TVP 1 i TVP 4K.
Od 16:50 na SPORT.TVP.PL dwie alternatywne transmisje: z komentarzem Macieja Iwańskiego i Piotra "izaka" Skowyrskiego oraz bez komentarza. Początek meczu o godz. 17:00
KOMENTATORZY: Dariusz Szpakowski, Andrzej Juskowiak
PROWADZĄCY STUDIO: Maciej Kurzajewski
GOŚCIE W STUDIO: Maciej Szczęsny, Jerzy Dudek, Sebastian Mila, Kamil Kosowski
ANALIZA: Michał Listkiewicz, Włodzimierz Lubański, Rafał Ulatowski

W ostatnich latach kariera Subasicia nabrała rozpędu. Wraz z Kamilem Glikiem święcił triumfy w AS Monaco, przed rokiem docierając do półfinału Ligi Mistrzów i wygrywając rozgrywki Ligue 1, choć zespołowi przyszło się mierzyć ze znacznie bogatszym rywalem z Paryża. We Francji wybrano go zresztą wtedy bramkarzem sezonu. Teraz ma szansę na osiągnięcie największego sukcesu w karierze, a więc zdobycie mistrzostwa świata.

Podobnie jak większość chorwackich piłkarzy, 33-latek nie może wspominać dzieciństwa najlepiej. Na świat przyszedł w rodzinie mieszanych wyznań – ojciec był prawosławnym, mama katoliczką. Wychowali go w myśl światopoglądu rodzicielki. Gdy miał ledwie siedem lat Chorwacja proklamowała niepodległość, tym samym rozpoczynając krwawy konflikt bałkański. Danijel wychowywał się w tym samym mieście, do którego wraz z rodzicami przed serbską rebelią uciekać musiał Luka Modrić – Zadarze. Choć wojna była blisko, tuż za rogiem, mimo to najbardziej przykre wspomnienia Subasicia nie wiążą się z wystrzałami karabinów.

Rzecz nie dotyczy wojny na Bałkanach, lecz czasu długo po niej. W 2008 roku tragiczną śmierć poniósł przyjaciel Subasicia, Hrvoje Custić. Obaj grali w rodzimym NK Zadar.

Chorwatom nie można odmówić serca do gry czy umiejętności, ale ich państwo nie należy do najbogatszych, w związku z czym o bezpieczeństwo graczy na stadionach dbano różnie. Czasem skutki zaniedbań bywały tragiczne.

Podczas ligowego meczu przeciwko HNK Cibalia, Custić uderzył w betonową ścianę, oddaloną od boiska ledwie o trzy metry. Konstrukcja wspierała barierkę mającą oddzielać murawę od trybun. Napastnik walczył o piłkę – tuż przy linii bocznej zderzył się z rywalem bark w bark. W efekcie stracił równowagę i uderzył głową o ścianę.

Po zdarzeniu 25-latka przewieziono do szpitala w Zagrzebiu i wprowadzono w stan śpiączki farmakologicznej. Przez kilka dni utrzymywał się przy życiu, ale z czasem w wyniku infekcji jego stan zdrowia znacznie się pogorszył. Custić zmarł 3 kwietnia.

Po śmierci przyjaciela Subasić doznał szoku. Nigdy jednak o nim nie zapomniał. Nosi go w sercu po dziś dzień, chcąc przypominać światu o zdarzeniu. Nie zawsze może jednak to robić. Często nie pozwalają przepisy – z natury pozbawione uczuć, emocji, "ludzkiego" podejścia. Pod reprezentacyjną koszulką Subasić nosi bowiem drugą, tę z wizerunkiem Hrvoje, której pokazywać nie może... przynajmniej w Rosji.

Subasić przekonał się o tym, gdy po wygranej serii rzutów karnych przeciwko Danii w 1/8 finału mundialu, pokazał koszulkę z wizerunkiem przyjaciela. Przepisy FIFA tego zabraniają, ponieważ nie można manifestować prywatnych, politycznych czy religijnych przekonań. Zachowanie Chorwata tyczyło się tego pierwszego aspektu.

Po spotkaniu 33-latek, ze łzami w oczach, tłumaczył na konferencji: – Wiecie, co się z nim stało, znacie historię... Nie sądzę, żebym musiał coś jeszcze wyjaśniać. Mimo to przepisy FIFA pozostały nieugięte, a w stronę chorwackiego zespołu wystosowano ostrzeżenie. Kiedy Subasić chciał powtórzyć akt po meczu z Rosją, powstrzymali go członkowie sztabu drużyny. Jeśli jednak Chorwacja zdobędzie złoty medal, kolejny raz może im się to nie udać...