Rosyjskie stadiony – korupcja, opóźnienia, koszty

DK
01 gru, 11:19
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl/washingtonpost.com
Łużniki – arena finału (fot. Getty Images)
Areny na przyszłoroczne finały mistrzostw świata prezentują się świetnie, przynajmniej na projektach, bo nie wszystkie zostały ukończone. Wokół ich powstania narosło wiele kontrowersji – organizacyjnych, prawnych i lokalizacyjnych.

Stadiony MŚ 2018

Korupcja i opóźnienia w budowie to najpoważniejsze kłopoty, z jakimi borykają się Rosjanie przed mistrzostwami świata. Na dodatek tylko w pięciu z jedenastu miast organizatorskich występują na co dzień kluby pierwszoligowe – nad arenami wisi więc widmo nierentowności po zakończeniu turnieju.

Łużniki – 81 006 miejsc
Koszt przebudowy zbudowanego w latach pięćdziesiątych stadionu wyniósł 24 miliardy rubli (miliard i 450 milionów złotych). W miejsce starych, wyrwanych trybun, wstawiono nowe, dzięki którym kibice mogą oglądać spotkania z bliższej odległości. To przyczyniło się do zwiększenia ogólnego komfortu i bezpieczeństwa na moskiewskiej arenie.

Łużniki otworzono na nowo 11 listopada 2017 roku, gdy reprezentacja Rosji podejmowała Argentynę i wygrała 1:0. Nie obyło się bez problemów – fani byli wściekli, ponieważ przetrzymano ich po meczu przez dziewięćdziesiąt minut w pobliżu stadionu przy ujemnej temperaturze atmosferycznej.


Spartak Stadium – 43 298 miejsc
Otkrytije Ariena, bo tak na co dzień nazywa się stadion (zasady FIFA wykluczają nazewnictwo związane z umowami sponsorskimi). Budowa została zakończona w 2014 roku, a koszt wyniósł około 14,5 miliarda rubli (888 milionów złotych). Na co dzień gra na nim moskiewski Spartak Moskwa, odbywały się tam już mecze Ligi Mistrzów czy Pucharu Konfederacji.

Zaznaczmy, że to jedyny stadion na mistrzostwa, który został bez finansowego wsparcia rosyjskiego rządu. Stosunkowo łatwo do niego dojechać z centrum Moskwy, ale z powodu zakorkowania fani wolą się na niego udawać metrem.

Sankt-Petersburg Stadium – 68 134 miejsce
Nad Newą złym torem potoczyło się niemal wszystko, co mogło. Arenę wybudowano za 43 miliardy rubli (dwa miliardy i 610 milionów złotych), ale doszło do znacznych opóźnień. Deweloper "zasłynął" z zatrudniania pracowników z Korei Północnej – ośmiu zginęło przy pracach na stadionie, a siedemnastu w jego pobliżu (dane Building and Wood Workers’ International).

Gubernator Sankt-Petersburga w latach 2013-2015, Marat Oganesjan, przyznał się, że brał udział w wyprowadzaniu pieniędzy z budżetu stadionu (równowartość 3 milionów złotych), ale władze przyznają, że prawdziwa skala zjawiska była znacznie większa.

Stadion, który przypomina raczej statek kosmiczny, będzie gościć półfinał mistrzostw świata – mimo problemów z przeciekającym dachem i stale wymienianej murawy z powodu słabego oświetlenia. Te problemy mają jednak zostać zlikwidowane. Udało się im zapobiec podczas Pucharu Konfederacji w roku 2017.

Fisht Stadium – 47 700 miejsc
W Soczi się wydano sporo pieniędzy – budowa stadionu kosztowała 23,5 miliarda rubli (miliard i 420 milionów złotych), a jego przebudowa na potrzeby piłkarskie kolejne 4 miliardy rubli (240 milionów złotych). Mimo tego nie udało się wyeliminować wszystkich kłopotów. Z igrzysk olimpijskich pamięta się głównie skandale związane z używaniem dopingu przez rosyjskich sportowców.

Warto wspomnieć, że w Soczi nie ma zespołu piłkarskiego, który korzystałby ze stadionu po zakończeniu turnieju, co będzie mieć wpływ na rentowność po zakończeniu turnieju. Kibicom zaleca się bukowanie hoteli w pobliżu stadionu, bo miasto jest od niego oddalone o około godzinę drogi.

Kazań Arena – 44 779 miejsc
Stadion w Kazaniu otworzono już w 2013 roku, najwcześniej ze wszystkich, na których odbędą się mistrzostwa. Arena jest uniwersalna. Odbywały się na niej Puchar Konfederacji, różne ceremonie pozasportowe, a nawet mistrzostwa świata w pływaniu (w tym celu zainstalowano tymczasowy basen). Jego budowa pochłonęła ponad 14 miliardów rubli (870 milionów złotych).

Kazań to muzułmańskie miasto, ale religii nie traktuje się tam restrykcyjnie. Kibice nie musza się martwić o problemy z kupowaniem alkoholu czy spożywaniem wieprzowiny w restauracjach. Na co dzień na stadionie występuje Rubin, nie będzie więc problemów z obsługą areny po mistrzostwach świata.

Samara Arena – 44 807 miejsc
W mieście nad Wołgą wystąpiły kłopoty ze skończeniem stadionu o czasie. Architekci byli ambitni, dlatego prace trwają dłużej niż zakładano. Nie najlepiej spisali się też podwykonawcy. Jeden z nich zbankrutował po wykonaniu części pracy. Roboty budowlane wciąż trwają.

Stadion leży na obrzeżach miasta, dlatego kibice będą musieli zarezerwować sporo czasu, aby na niego dotrzeć. Rozegrany zostanie tam między innymi ćwierćfinał mistrzostw świata czy mecze grupy A, C, E i H. To o ile w Samarze zdążą z budową na czas. Jeśli się tak nie stanie, w odwodzie czeka już stadion w Krasnodarze.

Stadion Łokomotiw – 45 331 miejsc
W Niżnym Nowogrodzie obyło się bez większych kłopotów organizacyjnych. Stadion należy do jednych z najpiękniejszych, jakie zobaczymy na mistrzostwach świata. Kolumnada i fasada robią wrażenie, zaś prace budowlane mają zostać zakończone pod koniec 2017 roku. Koszt wyniesie trochę ponad miliard złotych.

Gorzej może być po mistrzostwach. Na mecze tamtejszego FK Niżny Nowogród przychodziło w drugiej części ostatniego sezonu średnio tylko tysiąc osób. Lepiej radzi sobie Wołga, ale także nie notuje rewelacyjnych wyników.

Rostów Arena – 45 145 miejsc
Nad Donem kłopoty będą mieli przede wszystkim piłkarze – wysokie temperatury nie pomogą w grze na mistrzostwach świata. Z samym stadionem jest już lepiej – kosztował 19,5 miliarda rubli (miliard i 172 miliony złotych) – choć na koniec budowy przyjdzie Rosjanom jeszcze trochę poczekać, bo doszło do opóźnień. Na arenie występuje FK Rostów, który w ostatnim sezonie w Lidze Mistrzów pokonał Bayern Monachium w meczu grupowym.

Stadion w Soczi (fot. Getty Images)

Wołgograd Arena – 45 568 miejsc
Niegdyś Wołgograd nazywano Stalingradem. W całym mieście czuć historię wojenną i nie inaczej jest ze stadionem. Podczas pracy budowlańcy musieli się uporać z niewybuchami i szczątkami żołnierzy z II wojny światowej.

Z powodów historycznych zdecydowano się na niższy dach, aby nie psuć widoku na statuę "Matka ojczyzna wzywa!". Gubernator regionu ma nadzieję, że na stadionie zagra zespół Niemiec – to w ramach uczczenia 75-lecia bitwy stalingradzkiej.

Stadion Centralny – 35 696 miejsc
Stadion w Jekaterynburgu będzie należeć do najbardziej urokliwych na mistrzostwach świata. Praca nadal wre, ale zasłynął z niezwykle ładnego projektu. Niemniej i tutaj trzeba było szukać oszczędności – dwanaście tysięcy miejsc będzie mieć charakter tylko tymczasowy. Nie jest to praktyka nowa na mundialowych arenach.

Ciekawostka jest taka, że te miejsca znajdą się ponad główną ścianą stadionu, co może przyprawić zasiadających na nich kibiców o zawroty głowy. Zmniejszenie pojemności do 23 tysięcy miejsc po mistrzostwach świata ułatwi życie Uralowi Jekaterynburg, na którego mecze chodzi średnio trochę ponad 5 tysięcy ludzi.

Budowę w Jekaterynburgu bacznie obserwują organizacje ochrony praw człowieka – podejrzewa się, że robotnikom kazano pracować w temperaturach poniżej -25 stopni Celsjusza, nie dając im przy tym czasu na ogrzanie się.

Mordowia Arena – 44 442 miejsc
Wybór Sarańska na organizatora zaskoczył wielu, bo mieszka tym tylko 300 tysięcy ludzi – to najmniejsze miasto goszczące przyszłoroczne mistrzostwa świata. Pojawią się tam z pewnością problemy związane z bazą hotelową, która nie jest wystarczająco pojemna na taką imprezę. W tym celu wybudowano nowe apartamenty (po mundialu mają zostać przekształcone w normalne budynki mieszkalne), ale to może nie wystarczyć.

Zbudowany za trochę ponad 17 miliardów rubli (miliard złotych) stadion zostanie po mistrzostwach częściowo rozmontowany. Pojemność zmniejszy się do 25 tysięcy miejsc, a na jego terenie powstaną sklepy i słownie.

Kaliningrad Stadium – 35 212
Dawny Królewiec to najbliższe Polsce miasto organizator mistrzostw świata. Stadion ma być kompaktowy, a w trakcie budowy zdecydowano się tez na uproszczenia tak, aby zdążyć na turniej. Mimo to będzie kosztować trochę 17,5 miliarda rubli (miliard złotych).

W nadbałtyckim mieście doszło do aktów bezprawia. Dwóch członków lokalnych władz zostało aresztowanych pod zarzutem korupcji. W sprawę zamieszany jest także jeden z dyrektorów wykonawczych firm zajmujących się budową areny. Sprawę wyjaśniają rosyjscy śledczy.

Statua "Matka Ojczyzna Wzywa!" (fot. Getty Images)