Białkowski: karny? bez szans, przechytrzył mnie

Radosław Przybysz
24 mar, 13:05 | Polska
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Białkowski: spełniło się moje największe marzenie
Bartosz Białkowski zadebiutował w piątek w reprezentacji Polski. Wprawdzie biało-czerwoni przegrali we Wrocławiu z Nigerią (0:1), ale bramkarz był zachwycony, że mógł spełnić swoje marzenie. Opowiedział m.in. o trafieniu rywali z rzutu karnego i relacjach z kolegami.

Oceny Polaków: Góralski największym wygranym meczu

– Każdy młody chłopak marzy, żeby zagrać z orzełkiem na piersi – mówi Bartosz Białkowski w rozmowie z Radosławem Przybyszem. – Długo czekałem na tę chwilę. Spełniłem swoje największe marzenie. Teraz trzeba zrobić wszystko, żeby zostać jak najdłużej w kadrze.

– Trema? Nie, raczej dodatkowy dreszczyk emocji. – Taki pozytywny. To w końcu największe wyróżnienie dla każdego piłkarza. Gra przed polskimi kibicami to fantastyczna sprawa.

– Rzut karny? Analizowałem przed meczem i wiedziałem, że muszę go wyczekać. Niestety, przechytrzył mnie, uderzył w drugą stronę i byłem praktycznie bez szans.

Atmosfera? Super. Wcześniej znałem się z Wojtkiem i znam się najdłużej. Pozostała trójka to świetni fachowcy i do tego fajni koledzy. Z Łukaszem zagraliśmy po 45 minut, a jaką decyzję podejmie trener Nawałka z Koreą, dowiemy się pewnie w dniu meczu albo dzień wcześniej.

– W dzisiejszej piłce trzeba grać ostro i walczyć. Bez tego nie osiągnie się dobrego wyniku. Może Nigeryjczycy byli za bardzo nabuzowani, ale ten mecz to już historia. Teraz patrzymy tylko w przyszłość.