Pechowiec Reus. Po dwóch latach powróci do reprezentacji?

Marcin Borzęcki
07 maj, 12:09
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Marco Reus (fot. Getty Images)
Gdyby nie notorycznie przytrafiające się kontuzje, Marco Reus od lat stanowiłby o sile reprezentacji Niemiec. Skrzydłowy przez urazy stracił jednak zarówno mundial w Brazylii, jak i EURO we Francji. Teraz jednak jest zdrowy i ma sporą szansę na to, by otrzymać bilet do Rosji.

Kłopoty rywali Polaków. Czwarty uraz snajpera w tym roku

Przed laty przymierzany do Bayernu Monachium i FC Barcelona. Od dawna grający, gdy tylko jest w pełni sił, pierwsze skrzypce w Borussii Dortmund. Pomimo ogromnego potencjału i umiejętności Reusa, jego gablotę trofeów wypełnia tylko jeden Puchar Niemiec i dwa Superpuchary.

Jeszcze dramatyczniej wygląda bilans reprezentacyjny tego zawodnika. Mimo że w drużynie narodowej zadebiutował w 2011 roku to do dziś skompletował raptem... 29 występów. Zagrał na mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie, ale tylko w dwóch meczach i łącznie przez 125 minut.

Mistrzostwa świata rozgrywane w Brazylii, z których niemieccy piłkarze przywieźli złote medale, oglądał w telewizji. Jeszcze na 10 dni przed startem turnieju był zdrowy, ale w ostatnim sparingu w ramach obozu przygotowawczego z Armenią doznał kontuzji i mógł zapomnieć o wyjeździe do Ameryki Południowej.

Koło nosa przeszedł mu również występ na europejskim czempionacie we Francji. Tuż przed turniejem nabawił się kolejnej kontuzji i pauzował aż do listopada.

Marco Reus (fot. Getty Images)

Po raz ostatni Reus zagrał w reprezentacji 29 marca 2016 roku, czyli... ponad dwa lata temu. Nie został również powołany na ostatnie, marcowe zgrupowanie drużyny na mecze towarzyskie. Czy ma w takim razie szanse na wyjazd do Rosji?

Nie ulega wątpliwości, że tak. Przede wszystkim: w końcu jest zdrowy. Co prawda nieprzerwanie dopiero od początku kwietnia, ale to zawodnik, który nie potrzebuje czasu, by powrócić do formy. Ilekroć pojawiał się na boisku po urazie – od razu błyszczał. Swoisty fenomen, zwłaszcza biorąc pod uwagę jak wiele musiał się już w życiu wycierpieć.

Niemieckie media nie mają wątpliwości, że przy kiepskim Mario Goetze czy znacznie słabszym niż przed czterema laty Andre Schuerrle, Reus powinien znaleźć się w kadrze. Pytanie tylko, czy takie ryzyko podejmie Joachim Loew, który nie powoływał zawodnika od ponad 24 miesięcy.

Marco Reus (fot. Getty Images)