Z kim na mundial? Eksperci stawiają na Kownackiego

Maciej Rafalski
07 maj, 12:45 | Polska
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Od lewej: Łukasz Teodorczyk, Dawid Kownacki i Mariusz Stępiński (fot. Getty Images)
Napastnicy reprezentacji Polski są ostatnio w świetnej formie. Praktycznie wszyscy kandydaci do wyjazdu na mistrzostwa świata w Rosji strzelają gole. Selekcjoner Adam Nawałka będzie miał spory ból głowy związany z tym, których snajperów zabrać na mundial...

Wybierz hasło dla polskiej reprezentacji na MŚ w Rosji!

Pewny miejsca jest oczywiście Robert Lewandowski. Trudno wyobrazić też sobie, że trener nie powoła Arkadiusza Milika. Znacznie ciekawiej robi się, jeśli zastanowimy się nad obsadą pozostałych miejsc. W gronie kandydatów wymieniliśmy Dawida Kownackiego, Łukasza Teodorczyka, Mariusza Stępińskiego, Kamila Wilczka, Jakuba Świerczoka, Jarosława Niezgodę oraz Krzysztofa Piątka. O opinię zapytaliśmy piłkarskich ekspertów. Zadaliśmy im trzy pytania:
1. Ilu napastników powinien zabrać na turniej selekcjoner?
2. Kto – oprócz Lewandowskiego i Milika – powinien znaleźć się w gronie napastników?
3. Kto ma najmniejsze szanse na powołanie?

Radosław Gilewicz (były napastnik reprezentacji Polski)
1. Bezpiecznie będzie, jeśli trener zabierze czterech napastników.
2. Numerem trzy jest dla mnie Kownacki. To kapitan i lider reprezentacji U21. Jest przebojowy, coraz lepiej radzi sobie w Serie A. Dodatkowym atutem jest jego wszechstronność. W razie potrzeby może zagrać też na skrzydle. To, kto będzie czwartym napastnikiem będzie zależało od tego, jakiego typu piłkarza będzie potrzebował trener.
3. Nie potrafię wskazać, kto ma najmniejsze szanse.

Jan Tomaszewski (legendarny bramkarz reprezentacji Polski)
1. Zabrałbym czterech napastników.
2. Dublerami Lewandowskiego i Milika powinni zostać Kownacki oraz Stępiński.
3. Według mnie, trener nie powinien powoływać na turniej Teodorczyka, Wilczka i Świerczoka. Stępiński oraz Kownacki są młodsi, bardziej perspektywiczni. Wspomniana trójka miała już możliwość by się pokazać, ale żaden z nich nigdy nie zachwycił.

Robert Podoliński (były trener m.in. Cracovii i Podbeskidzia Bielsko-Biała)
1. Ze względu na to, że Milik dopiero niedawno wyleczył poważną kontuzję, powołałbym czterech albo pięciu napastników.
2. Na pewno zabrałbym Teodorczyka, który stylem gry przypomina Lewandowskiego i mógłby być jego dublerem. Powołałbym też Niezgodę. To młody i bardzo obiecujący zawodnik. Byłoby dobrze, gdyby pojechał i zbierał doświadczenie. Gdyby trener chciał wziąć pięciu napastników, to mógłby też sięgnąć po Kownackiego.
3. Myślę, że najmniejsze szanse mają Wilczek i Świerczok.

Rafał Ulatowski (były asystent Leo Beenhakkera w reprezentacji Polski)
1. Zabrałbym pięciu zawodników.
2. Powołałbym Kownackiego, który w pierwszym sezonie w Serie A radzi sobie dobrze. Co do pozostałej dwójki, to dokonałbym wyboru z grona Teodorczyk, Wilczek i Piątek. Z jednego z nich trzeba byłoby zrezygnować.
3. Myślę, że Niezgoda. To bardzo perspektywiczny piłkarz, kluczowy napastnik Legii, ale sądzę, że potrzebuje jeszcze trochę doświadczenia.

Rafał Patyra (dziennikarz TVP)
1. Zabrałbym czterech napastników.
2. Na pewno zabrałbym Kownackiego. Selekcjoner widzi w nim potencjał, dobrze odnalazł się w Serie A, która jest bardzo wymagająca dla napastników. W kolejnych eliminacjach Kownacki może być już ważną częścią reprezentacji. Zabrałbym także Krzysztofa Piątka, który zapowiada się bardzo dobrze. Ma mnóstwo cech, które mogą pomóc mu zostać klasowym snajperem. W Lotto Ekstraklasie strzela jak na zawołanie.
3. Nie sądzę, by Wilczek albo Świerczok mieli "zbawić" tę kadrę. Dostawali już powołania, ale nie potwierdzili swojej przydatności. Podobnie jest z Teodorczykiem, który nigdy nie odgrywał kluczowej roli. W jego przypadku trzeba też pamiętać, że lubi zbierać żółte kartki...

Łukasz Teodorczyk (fot. Getty Images)