0 : 0
19 lipca 2019

Mundial 2018. Meksyk pokonał Koreę Południową. O krok od awansu

23 cze, 18:53
udostępnij
Javier Hernandez (fot. Getty Images)
Reprezentacja Meksyku jest już bardzo blisko awansu do fazy pucharowej mistrzostw świata 2018. Na stadionie w Rostowie pokonała Koreę 2:1 (1:0). Pomimo porażki zespół z Azji także zachował szansę na wyjście z grupy.

BOHATER SPOTKANIA – Javier Hernandez
Bardzo dobry występ napastnika West Hamu. Nie tylko ze względu na to, że zdołał strzelić gola, ale również wielokrotnie dochodził do sytuacji strzeleckich i stwarzał zagrożenie pod bramką Korei.

JAK PADŁY GOLE?
24’ (0:1). Ewidentne zagranie ręką Hyun-soo Janga w polu karnym, po którym arbiter podyktował "jedenastkę". Problemów z jego wykorzystaniem nie miał Carlos Vela.
66’ (0:2). Kontratak Meksykanów. Piłka w polu karnym trafiła do Javiera Hernandeza, który oszukał jednego z obrońców i trafił do bramki.
90+3’ (1:2). Bardzo precyzyjny strzał Sona z dystansu znalazł drogę do bramki. Dla Korei było to już jednak tylko pocieszenie.

Carlos Vela (L) Younggwon Kim (fot. Getty)

A JAK MOGŁY PAŚĆ?
12’ – dośrodkowanie z rzutu wolnego, po którym niecelnie główkował Chicharito.
22’ – trzy próby z rzędu Sona – wszystkie zostały zablokowane przez meksykańskich obrońców.
23’ – dośrodkowanie z rzutu rożnego i groźny strzał głową, który został obroniony przez Guillermo Ochoę.
31’ – mocne uderzenie Sona z rzutu wolnego, ale piłka przeleciała nad meksykańską bramką.
52’ – strzał z dystansu Chicharito. Bramkarz jednak nie musiał interweniować.
60’ – doskonała sytuacja Hirvinga Lozano, który musiał jedynie wykończyć akcję sam na sam. Został jednak powstrzymany przez obrońcę, który zdążył w porę wrócić.
74’ – ogromne zamieszanie w polu karnym Meksyku, które powinno skończyć się co najmniej celnym strzałem dla Koreańczyków. Son jednak zbyt długo zastanawiał się i przekładał piłkę, więc do uderzenia nie doszło.

SYTUACJA W GRUPIE

Meksyk po wygranej z Koreą jest bardzo bliski wyjścia z grupy. Może to się stać już w niedzielę, jeżeli Niemcy nie pokonają Szwedów. Koreańczycy też jeszcze mają iluzoryczne szanse. Muszą jednak dopingować mistrzów świata i liczyć, że zdobędą trzy punkty w najbliższym spotkaniu.

Relacja