Wilczek: robię wszystko, żeby znaleźć się w kadrze

MB
27 maj, 18:22 | Polska
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Wilczek: wylot do Rosji? Każdy trening może pomóc
Kamil Wilczek znalazł się w szerokiej kadrze Adama Nawałki. Po kapitalnym sezonie w lidze duńskiej, napastnik liczy na to, że otrzyma powołanie na mistrzostwa świata w Rosji, o czym opowiedział w rozmowie z dziennikarzem TVP Sport, Mariuszem Jankowskim.

Białkowski: będę rozczarowany, jeśli nie pojadę na MŚ

W zakończonym niedawno sezonie Wilczek zdobył we wszystkich rozgrywkach 21 bramek. Znakomitą formę prezentował zwłaszcza na finiszu rozgrywek, gdy w dziewięciu meczach strzelił aż dziewięć goli. Nie dziwi więc, że ma szanse na to, by zagrać na mundialu w Rosji. – Robię wszystko, żeby znaleźć się w kadrze. Konkurencja jest duża, ale będę walczył do końca i wierzę, że tam się znajdę. To byłoby spełnienie marzeń z dzieciństwa. To rzecz, jakiej nie da się kupić za pieniądze. Byłoby to coś wielkiego, gdyby się udało – przyznał.

Wilczek przyznał, że w trakcie zgrupowania nie ma miejsca na słabszą dyspozycję. – Każdym treningiem można coś ugrać. Dostając się do 23-osobowej grupy, warto dodać coś od siebie, by dać trochę argumentów trenerowi – stwierdził.

Zdaniem napastnika Broendby, biało-czerwoni są silniejszym zespołem niż przed dwoma laty, gdy dotarli do ćwierćfinału Euro. – Samo doświadczenie powoduje, że jesteśmy lepszy zespołem. Euro, duża impreza, wypadliśmy dobrze i to dało nam kopa do rozwoju. Jest kilku nowych piłkarzy, także jesteśmy lepszym zespołem niż wówczas.

Być może więc po raz pierwszy w życiu 30-latek obejrzy mundial nie tylko w roli kibica. Na pytanie o to, który turniej wspomina jako pierwszy w życiu, przyznał, że był to światowy czempionat z 1998 roku. – Pierwszy mundial, który pamiętam jako kibic to rok 1998. Brazylia, której byłem wielkim fanem, przegrała w finale 0:3 z Francją. To generalnie pierwszy wielki turniej dla mnie jako kibica i byłem zrozpaczony tą porażką.