Mundial 2018. Pierwszy trener o Bednarku: był świetnym bramkarzem

Paweł Baran
06 cze, 12:54 | Polska
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Jan Bednarek (fot. Getty Images/400mm.pl)
Kontuzja Kamila Glika sprawiła, że Adam Nawałka musi szukać zastępcy na środku obrony. Wśród kandydatów do występu na tej pozycji wymienia się m.in. Jana Bednarka. O początkach jego kariery opowiedział pierwszy trener w Sokole Kleczew.

Kto za Kamila Glika? "Cionek jest solidny, Bednarek ponadprzeciętny"

Obrońca Southampton ma tylko jeden występ w reprezentacji Polski. Podczas wrześniowego meczu przeciwko Kazachstanowi pojawił się na boisku w 89. minucie. Dobra dyspozycja w końcówce sezonu Premier League i kontuzja Glika sprawiły, że staje się głównym kandydatem do gry na środku obrony.

Jak twierdzi Wojciech Bielawski z Sokoła Kleczew, jego pierwszy trener, ma dużą szansę na grę w wyjściowym składzie. – Patrzyłem na tę kadrę i trener Nawałka za dużego wyboru nie ma. Janek ma sporą szansę, by zagrać w pierwszym składzie. Z pewnością będzie sprawdzany, jest odważny, a przy tym nieustępliwy – dodaje.

To może być pierwsze tak poważne zadanie Bednarka w karierze. Udowodniał jednak, że nie są mu straszne żadne próby. –W mojej drużynie trenował jego starszy o cztery lata brat Filip. Janek miał wtedy sześć lat, stał z boku, przyglądał się grze. Zaproponowałem mu, żeby do nas dołączył. Był odważny i zaczął z nami trenować. Z czasem zacząłem brać go na mecze i wprowadzać na boisko. Grał ze starszymi i ta droga mu się opłaciła – stwierdza Bielawski.

Trening z bardziej doświadczonymi zawodnikami to jednak nie wszystko. Zdarzało się, że Bednarek rozgrywał spotkania... w bramce. – Miał taki przypadek, że graliśmy u siebie z juniorami SKP Słupca. Siedział na ławce. Powiedziałem mu "Jasiu, zagrasz na bramce". Początkowo nie chciał, ale ojciec był z boku i przekonał go, żeby posłuchał trenera. Bronił tak w dwóch meczach, że zdobyliśmy mistrzostwo w naszej klasie rozgrywkowej – zapewnia Bielawski.