Polska na mundialach: festiwal niewykorzystanych szans. Porażka z Brazylią

Leszek Jarosz
06 cze, 22:08
udostępnij
Źródło: TVP Sport
Retro TVP. Polska – Brazylia 1:3 (MŚ 1978)
Mecz z Brazylią na MŚ 1978 – jeśli wygrany – dałby Polsce prawo gry o trzecie miejsce na świecie (w teorii mogliśmy awansować nawet do finału, bo Argentyna grała z Peru później i dopiero jej wynik decydował). Do przerwy było 1:1, tuż przed gwizdkiem wyrównał Grzegorz Lato.

Graliśmy naprawdę nieźle, nasze ataki często pachniały golem. Jednak w drugiej połowie Brazylijczycy przez parę minut ostrzeliwali naszą bramkę i dwa razy pokonali Kuklę. My mieliśmy sytuacje, ale nie mieliśmy skuteczności. Trener Gmoch wpuścił Lubańskiego dopiero na ostatnie 25 minut, a w linii ataku grał pod koniec... stoper Gorgoń. 


Polska z 1978 roku to drużyna niewykorzystanych możliwości i szans. 5-8 miejsce na świecie, czyli ćwierćfinał (zamiast fazy pucharowej była druga faza grupowa) przyjęto jak porażkę. Mierzyliśmy znacznie wyżej. Powszechnie obwiniano trenera Gmocha za bojaźliwą taktykę i złe zestawianie składu. Po mundialu „alchemik futbolu” musiał odejść ze stanowiska. 

21 czerwca 1978 Estadio San Martin (Mendoza, Argentyna), widzów 39 tys., sędzia: Cavanna (Chile) 
II faza grupowa Polska-Brazylia 1:3 (1:1) 
Gole: 0:1 Nelinho 13,1:1 Lato 45, 1:2 Roberto 57, 1:3 Roberto 63 
POL: Kukla - Szymanowski, Gorgoń, Żmuda, Maculewicz - Nawałka, Deyna (k), Kasperczak (65’ Lubański), Boniek - Lato, Szarmach. BRA: Leão(k) – Toninho, Oscar, Amaral, Nelinho – Toninho Cerezo (75’ Rivelino), Batista, Zico (7’ Mendonça), Dirceu - Gil, Roberto.