Mundial 2018. Milik przed mistrzostwami: musimy być gotowi na sto procent

FK
11 cze, 22:33 | Polska
udostępnij
Źródło: Sportowy Wieczór
Arkadiusz Milik: ochota na grę jest ogromna
Arkadiusz Milik odpowiedział na kilka pytań przed towarzyskim meczem z Litwą. – Nie można wyciągać większych wniosków. To okres przygotowawczy. Ciężko pracowaliśmy w Arłamowie – stwierdził napastnik w rozmowie z Jackiem Kurowskim w "Sportowym wieczorze". Transmisja ze spotkania od godz. 16:10 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej TVP Sport, a od godz. 17:50 także w TVP1.

Kamil Glik wraca do Polski. "Widzimy się na Stadionie Narodowym!"

Milik o meczu z Litwą:
– Pamiętam dobrze mecz sprzed trzech lub czterech lat, kiedy graliśmy w Gdańsku. Mieliśmy dużo sytuacji. Wygraliśmy 2:1. Po wielkiej męczarni. Kolejne spotkanie w Krakowie na stadionie Wisły przed Euro 2016 zremisowany 0:0. Jesteśmy gotowi na trudne spotkanie, w którym przeciwnik nie odstawi nogi. Musimy być gotowi na sto procent. Tak jak do mistrzostw świata. Zrobimy wszystko, żeby w dobrych humorach pojechać na mundial.

O kontuzjach:
– Jeśli coś ma przyjść, to może się stać nawet na treningu. Może stać się na rozruchu. Może stać się w meczu. Kontuzje dzieją się w niespodziewanych momentach. Miejmy nadzieję, że żadnej nikt nie złapie w najbliższym meczu.

O oczekiwaniach przed wtorkowym meczem:
– Jestem bardzo spokojny. Nie grzeję się. Zdaję sobie sprawę, że dostanę szansę. Jest ok. Czuję się naprawdę dobrze. Od trenera zależy, ile minut spędzę na boisku. Nie można wyciągać większych wniosków. To okres przygotowawczy. Ciężko pracowaliśmy w Arłamowie. Pod koniec meczu z Chile widać było, że nie mieliśmy sił. Miejmy nadzieję, że z każdym dniem i godziną będzie coraz lepiej. Turniej jest najważniejszy. Tam chcemy być dobrze przygotowani. Wygrywać mecze i zdobywać punkty.

O kolejnych występach:
– Zawsze jest ochota na granie. Dopiero od paru miesięcy jestem zdrowy. Nie znam osoby, która nie chciałaby w tym momencie grać w piłkę. Mistrzostwa świata to najważniejsza impreza.

O Kamilu Gliku:
–Zrobiłbym tak samo jak on. Jest duża szansa, że z nami nie pojedzie, ale walczy. Może być to dla niego ostatni mundial. Nie wiadomo, czy za cztery lata dalej będzie gotowy grać w reprezentacji. Oby był. Życzę mu tego z całego serca. Trzymamy mocno kciuki. Jeśli nie pojedzie, będzie to wielka strata. To filar defensywy i kadry.