Mundial 2018. "Orły Nawałki". Maciej Rybus: bałem się wyjazdu do Rosji

PB
16 cze, 18:55 | Polska
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Orły Nawałki. Maciej Rybus prywatnie. "Po zakończeniu kariery wrócę do Polski"
W dziesiątym odcinku "Orłów Nawałki" Sylwia Dekiert rozmawiała z Maciejem Rybusem, zawodnikiem Lokomotiwu Moskwa. Reprezentant Polski opowiedział między innymi o początku kariery w Pelikanie Łowicz, a także o obawach związanych z wyjazdem do Rosji.

Pechowy upadek Milika w delfinarium

Piłka w dzieciństwie
Grałem od małego pod blokiem, zawsze z tatą. To on pokazał mi drogę, by iść w kierunku piłki. Zawsze trenowaliśmy w wolnym czasie. Gdy miałem osiem, czy dziewięć lat, to już wtedy wyróżniałem się szybkością, dryblingiem. Byłem lepszy od moich rówieśników i zawsze grałem ze starszymi.

Wejście do poważnej piłki
Szczerze mówiąc, zaczynając treningi w Pelikanie Łowicz, nie zdawałem sobie sprawy, że tak daleko mogę zajść. Moim marzeniem było wtedy, żeby zagrać w trzeciej lidze, w pierwszej drużynie Pelikana. Ono się nie spełniło, bo wyjechałem do akademii w Szamotułach. Później wszystko potoczyło się już bardzo szybko. Po dwóch miesiącach trafiłem do pierwszej drużyny.

O wyjściu na imprezy
Miałem 19 lat, gdy przyjechałem do Warszawy. Trener Magiera szybko sprowadził mnie na ziemię, za co mu dziękuję do dzisiaj. Wiedział wszystko, chyba całe miasto miał monitorowane. Gdzie z chłopakami nie wyszliśmy, to na drugi dzień tylko spojrzał w oczy i powiedział: porozmawiamy po treningu.

O Tereku Grozny
Była obawa, bo to mój pierwszy wyjazd zagraniczny. Nie znałem języka i szybko trzeba było się go nauczyć. Plan był taki, żeby pojechać, podpisać kontrakt, zagrać fajny sezon, pokazać się w Rosji tym lepszym klubom typu Lokomotiw, Spartak, CSKA, Zenit i odejść.

Plany po zakończeniu kariery
Razem z żoną planujemy zamieszkać w Polsce. Będziemy oczywiście podróżować do Moskwy, ale nasz dom będzie tutaj. Utrudnieniem Lany jest to, że posługuje się tylko językiem rosyjskim, więc ja jestem jej tłumaczem.