Mila przepytał Zielińskiego. "Jestem bardziej stonowany"

16 cze, 22:07 | Polska
udostępnij
"Mundialowa Mila" z Piotrem Zielińskim. "Gram lewą nogą dzięki... mamie"
Sebastian Mila porozmawiał z Piotrem Zielińskim w premierowym odcinku "Mundialowej Mili" o karierze młodego pomocnika Napoli, zwyczajach w domu i początku przygody z piłką.

Mundial 2018. "Brakuje nam słów", "Boski" Ronaldo zachwycił świat

O mundialu i EuroMyślę, że Euro różni się trochę od mundialu, to odrobinę inne imprezy. Wiadomo, że finały mistrzostw świata są największą imprezą i oczekiwania są większe. My piłkarze chcemy, żeby wtorek przyszedł jak najszybciej, abyśmy mogli już zagrać.

O nagrodach w domuTak, tak, nagrody były w ogródku domowym za "kapkowanie", za żonglerkę. Ale była też sytuacja na turnieju we Wrocławiu na Polach Marsowych. Graliśmy mecz i były decydujące rzuty karne. Podbiegłem do mamy zapytać, czy mogę tam strzelić lewą nogą. Mama powiedziała, że tak, "strzelaj". I strzeliłem, więc później zaczęło się kopanie lewą nogą.

O rywalizacji w siatkonogę z braćmi – Gramy w domu w siatkonogę z braćmi. Zawsze robiliśmy turnieje po powrotach z wakacji. Ostatnio składało się różnie, bo jak Paweł kończył ligę, to ja jeszcze grałem, a jak ja kończyłem, to on zaczynał przygotowania. Najwięcej grałem z Tomkiem, który naprawdę nie odstaje i rywalizujemy z dwoma kolegami. Ja gram z Tomkiem, a on z dwoma znajomymi z czwartej ligi, których trenuje. Naprawdę potrafią grać.

O irytującej przegranejPewnego razu była irytacja, bo przegrałem z Pawłem, a on jest taki, że jak nikt nie widzi, to lubi trochę oszukać. Podbiegłem, chciałem się poszarpać, upadłem na kamień i od tego się to wszystko zaczęło.

O charakterze na boiskuUważam, że ciągle się rozwijam. Jestem stonowany, ale uważam, że na boisku trzeba czasem być skurczybykiem. Coraz więcej takich cech widzę u siebie.

O SenegaluSenegal to bardzo dobra drużyna. Mamy ich zarys, w ofensywie są naprawdę mocni. Mają bardzo dużo zawodników w Premier League, to Afrykańczycy, wiadomo, silne chłopy. Najlepiej czują się w grze z kontrataku i nie pękają.