Mundial 2018. Kownacki zajmie miejsce Milika? Liczby nie kłamią

Paweł Baran
20 cze, 21:48 | Polska
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Dawid Kownacki i Arkadiusz Milik (fot. 400mm.pl)
Nie milkną echa porażki reprezentacji Polski 1:2 z Senegalem w pierwszym meczu mundialu w Rosji. Poniżej oczekiwań zaprezentowało się wielu piłkarzy Adama Nawałki, między innymi Arkadiusz Milik. Przed niedzielnym spotkaniem z Kolumbią pojawił się inny kandydat do miejsca w wyjściowym składzie.

Boniek: nie jesteśmy słabsi od Kolumbii

Ostatnie miesiące nie są łatwe dla zawodnika Napoli. Między październikiem a marcem opuścił aż 20 meczów w Serie A. Z rywalizacji wykluczyła go poważna kontuzja – podczas wrześniowego meczu ze SPAL zerwał więzadła krzyżowe. –Jest młodym, bardzo silnym i zdeterminowanym zawodnikiem. Wierzę, że już niedługo będzie z nami – tak uraz Milika skomentował na gorąco trener reprezentacji Polski.

Ten do gry powrócił na początku marca. W przegranym przez Napoli 2:4 meczu z AS Romą rozegrał 20 minut. Od tamtej pory wystąpił jeszcze w 11 ligowych meczach, podczas których na boisku spędził łącznie 348 minut. Co ciekawe, we wszystkich tych spotkaniach tylko dwukrotnie znalazł się w wyjściowej jedenastce. Zdołał jednak strzelić 4 gole.  

W tym czasie świetnie w Sampdorii spisywał się także komplementowany po pierwszym mundialowym spotkaniu Dawid Kownacki. Napastnik reprezentacji Polski w czterech ostatnich kolejkach rozegrał łącznie 357 minut, czyli o 9 więcej niż Milik we wszystkich meczach po wyleczeniu kontuzji. 

Porównanie występów Kownackiego i Milika w Serie A (fot. 400mm.pl)

Nawałka postanowił jednak, że w pierwszym meczu podczas MŚ 2018 wystąpi Milik. W ciągu 73 minut udało mu się oddać tylko jeden niecelny strzał na bramkę. W całym spotkaniu wymienił 11 podań, w tym zaledwie jedno z Robertem Lewandowskim. Sam zainteresowany nie ukrywał, że nie sprostał pokładanym w nim oczekiwaniom. – Trzeba uderzyć się w pierś, był to słaby mecz z mojej strony – stwierdził w pomeczowej rozmowie na antenie TVP Sport.

Zdecydowanie lepiej zaprezentował się Kownacki. Zaledwie pięć minut po wbiegnięciu na plac gry zagroził bramce Senegalczyków. Wygrał pojedynek główkowy z dwoma obrońcami i celnie uderzył. Strzał był jednak zbyt lekki. Chociaż spędził na boisku zaledwie 21 minut, "La Gazzetta dello Sport" uznała go – obok Kamila Grosickiego – za najlepszego Polaka we wtorkowym starciu. Co ciekawe, najniżej oceniony został... Milik. – Mamy przed sobą dwa kolejne mecze. Wszystko jest otwarte, w naszych głowach i nogach – stwierdził Kownacki po meczu z Senegalem.

Bardzo możliwe, że napastnik Sampdorii w niedzielnym spotkaniu przeciwko Kolumbii pojawi się na boisku już od pierwszej minuty. Byli reprezentanci Polski studzą jednak zbytni entuzjazm. –Widzimy, że chłopak ma zapał. Pamiętajmy, że w meczu z Kolumbią mogłaby ciążyć na nim spora odpowiedzialność. Na ten moment widziałbym go jednak w roli zmiennika – stwierdził ekspert TVP SPORT, Tomasz Kłos. Ostateczną decyzję poznamy tuż przed niedzielnym meczem.