Mundial 2018. Meksykanin w meczu "o wszystko" z Kolumbią

Rafał Rostkowski
22 cze, 21:51
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
(fot. Getty Images)
34-letni Cesar Arturo Ramos Palazuelos to arbiter z kraju, który od lat uznawany jest za sędziowską potęgę. Jednak nominacja FIFA akurat tego arbitra nawet w Meksyku wywołała spore kontrowersje, podobnie jak jego decyzje w meczu Brazylia – Szwajcaria.

Rafał Rostkowski: drugiego gola dla Senegalu strzelił PZPN

W mundialowym debiucie najpierw uznał gola Szwajcarii, choć jego strzelec chwilę wcześniej odepchnął brazylijskiego obrońcę – niezbyt mocno, ale wystarczająco skutecznie. Później nie podyktował rzutu karnego dla Brazylii, gdy obrońca szwajcarski przytrzymywał usiłującego zagrać piłkę napastnika Brazylii. Większość sędziów i byłych sędziów przyznaje, że zarówno popchnięcie, jak i przytrzymanie miało decydujący wpływ na przebieg akcji i oba zdarzenia powinny zostać potraktowane jako faule. Również wszyscy piłkarze i trenerzy pracujący jako eksperci TVP są zdania, że w takich sytuacjach sędziowie powinni gwizdać. Zdumiewająca zgodność, więc dlaczego błędów nie naprawił VAR?

Otóż VAR naprawia tylko "jasne i oczywiste błędy", a przy aktualnej interpretacji tego sformułowania sędziowie asystenci wideo uznali, że te błędy nie były na tyle "jasne i oczywiste", aby wkraczać do akcji i sugerować sędziemu przejrzenie powtórki i ewentualną zmianę decyzję.

Po meczu Brazylijska Konfederacja Piłkarska (CBF) wysłała list protestacyjny do FIFA w związku z krzywdzącymi jej piłkarzy decyzjami sędziego Ramosa Palazuelosa, ale FIFA rzadko reaguje na takie pisma w sposób zgodny z oczekiwaniami nadawcy. Na drugie mecze wyznaczyła również innych sędziów, którzy w pierwszym występie albo popełnili wyraźne błędy (wyraźne z punktu widzenia ekspertów, nie zaś "jasne i oczywiste" w kontekście "Protokołu VAR"), albo przynajmniej podjęli decyzje bardzo kontrowersyjne. Przykładem jest choćby Gianluca Rocchi z Włoch, który w spotkaniu Hiszpania – Portugalia uznał gola strzelonego przez Diego Costę po tym, jak w walce o piłkę uderzył Pepe w szczękę.

Dla Meksykanina będzie to w pewnym sensie również mecz o wszystko, podobnie jak dla Polski i Kolumbii. Tak jak drużynom po przegraniu pierwszych meczów szczególnie mocno zależy na zwycięstwie, tak na bardzo dobrym występie zależy też sędziemu. Aby poprawić pozycję w FIFA i udowodnić coś meksykańskim kontestatorom tej nominacji.

W jego ojczystym kraju decyzja FIFA, aby na finały mistrzostw świata pojechał akurat ten, wywołała kontrowersje. Nie dlatego, żeby jako sędzia był niedoceniany, wręcz przeciwnie – uchodzi za bardzo zdolnego i już bardzo dobrego arbitra. W powszechnym odczuciu, także wielu ekspertów, wcale nie jest najlepszym sędzią w swoim kraju, ani nawet nie jest jednym z trzech najlepszych.

Brzmi szokująco, ale nie ma mowy o żadnym skandalu. Po prostu Meksyk od lat jest sędziowską potęgą, poziom od lat jest tam bardzo wysoki. Przyczyna? To właśnie ten kraj był pierwszym na świecie, który zaczął profesjonalizować sędziowanie piłki nożnej, co przyniosło wspaniałe efekty. Meksyk jest ojczyzną wielu znakomitych sędziów, w tym również co najmniej kilku wybitnych arbitrów międzynarodowych, którzy wieloma meczami zapisali się wspaniale w historii mistrzostw świata. Widziałem w akcji i podziwiałem co najmniej kilkunastu znakomitych, z których najlepiej wspominam czterech.

Edgardo Codesal Mendez sędziował podczas finałów mistrzostw świata w 1990 roku, w tym między innymi słynny mecz Anglia – Kamerun i finał Niemcy – Argentyna, w którym sędzią liniowym był Michał Listkiewicz. Arturo Brizio Carter sędziował w sześciu meczach podczas mundiali w 1994 i 1998 roku. Taka ciekawostka: w sześciu meczach pokazał 29 żółtych kartek i siedem czerwonych. Benito Archundia sędziował w ośmiu podczas mundiali w 2006 i 2010 roku, a Marco Antonio Rodriguez prowadził siedem meczów w trzech finałach mistrzostw świata w latach: 2006, 2010 i 2014.

To ewenement w historii MŚ, ale w dwóch kolejnych turniejach finałowych o mistrzostwo świata – w 2006 i 2010 roku – jeden kraj, właśnie Meksyk, był reprezentowany przez dwóch sędziów głównych.

Na tle słynnych poprzedników dorobek Césara Arturo Ramosa Palazuelosa wygląda bardzo skromnie, choć wielu sędziów i tego mogłoby mu pozazdrościć. W rozgrywkach FIFA gwizdał dotychczas: mecze igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro (2016), dwukrotnie brał udział w mistrzostwach świata do lat 20 (w 2015 i 2017 roku) i sędziował dwa mecze klubowych mistrzostw świata (również w 2017 roku). Dwukrotnie był też sędzią prestiżowego w strefie CONCACAF turnieju Gold Cup.

Niektórzy pytają, czy arbiter, którego językiem jest hiszpański, czyli ten sam język, który jest ojczystym Kolumbijczyków, powinien prowadzić mecz z Polską? I co w związku z tym? A dlaczego FIFA miałaby pomijać w obsadzie sędziów, którzy znają języki, i promować tych, którzy języków nie znają? W 1990 Codesal Mendez mówił po hiszpańsku tak jak Argentyńczycy, ale kontrowersyjny rzut karny w końcówce, decydujący o tytule mistrzowskim, podyktował dla Niemiec. Czy to miało coś wspólnego z jakimkolwiek językiem? Bądźmy poważni. Dwa lata później finał igrzysk olimpijskich w Barcelonie, czyli mecz Hiszpania – Polska, też prowadził arbiter hiszpańskojęzyczny, Torres Cadena z Kolumbii. Nigdy nie słyszałem żadnych merytorycznych narzekań na sędziowanie w tamtym finale.

Poza tym mecz Niemcy – Szwecja poprowadzi Szymon Marciniak , który po niemiecku mówi bardzo dobrze, a szwedzkiego nie zna. Czy z tego powodu też ktokolwiek poważny mógłby kwestionować taką obsadę tego meczu? Bądźmy poważni.



Rafał Rostkowski – były sędzia główny i sędzia asystent, sędziował m.in. w Ekstraklasie w latach 1991-2017, UEFA 1997-2017, FIFA 2001-2017.
Rafał Rostkowski na Facebooku