Mundial 2018. Prowokacyjne gesty Szwajcarów. Zostaną ukarani?

MG
22 cze, 22:53 | Szwajcaria
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Granit Xhaka i Xherdan Shakiri (fot. Getty)
Reprezentacja Szwajcarii wygrała w piątek z Serbią 2:1 w meczu drugiej kolejki fazy grupowej piłkarskich mistrzostw świata w Rosji. Kontrowersje wywołały cieszynki Granita Xhaki i Xherdana Shaqiriego.

Szwajcaria blisko awansu. Zacięty mecz z Serbią.

Obaj piłkarze po strzelonych golach ułożyli dłonie w kształt dwugłowego orła. Gest był nawiązaniem do pochodzenia zawodników. Rodzice Xhaki pochodzą z Albanii. W latach 90-tych ojciec zawodnika protestował przeciwko komunistycznej partii Jugosławii. Trafił za to nawet do więzienia na trzy lata. Później rodzina przeniosła się do Bazylei i to właśnie tam urodził się Xhaka. Z kolei Shaqiri przyszedł na świat w Kosowie w 1991 roku. Rok później jego rodzice wyemigrowali do Szwajcarii.

Patriotyczny znak mógł zostać jednak odczytany jako prowokacja wobec rywali. Albania otwarcie popiera bowiem niepodległość Kosowa – terytorium spornego, które w 2008 roku ogłosiło odłączenie się od Serbii.

– Nasze gesty nie były skierowane przeciwko rywalom. To były po prostu czyste emocje – powiedział Xhaka w rozmowie ze sport1.de. W podobnym tonie wypowiadał się Shakiri. – To co wydarzyło się na boisku było niesamowite. Tutaj nie ma mowy o polityce, chodzi wyłącznie o piłkę nożną – stwierdził piłkarz, który w piątek zagrał z flagą Kosowa namalowaną na prawym bucie.

Pomocnicy reprezentacji Szwajcarii są mocno związani z tym maleńkim państwem. Shaqiri posiada jego obywatelstwo, natomiast dziadek Xhaki w latach 90. brał udział w demonstracjach przeciwko partii komunistycznej Jugosławii w Kosowie.

Międzynarodowa Federacja Piłkarska jak do tej pory nie wydała oświadczenia w sprawie ewentualnych sankcji. W przeszłości FIFA wielokrotnie karała zawodników różnych reprezentacji za gesty polityczne, homofobiczne czy religijne.