Mundial 2018. Trener Chorwatów zapowiada rotacje w składzie

DB
22 cze, 22:16 | Chorwacja
udostępnij
Źródło: PAP
Zlatko Dalic (fot. Getty Images)
Zlatko Dalic, trener reprezentacji Chorwacji, która jest już pewna awansu do 1/8 finału mistrzostw świata, przyznał, że równie ważne jak zajęcie pierwszej pozycji w grupie jest dla niego uniknięcie zawieszenia poszczególnych piłkarzy w kolejnym meczu z powodu żółtych kartek.

Awantura wśród Chorwatów. Piłkarz odesłany do domu

Chorwacja po dwóch zwycięstwach jest już pewna udziału w fazie pucharowej. Na zakończenie zmagań grupowych zmierzy się z Islandią, która ma jeden punkt, ale liczy się jeszcze w walce o awans.

– Oczywiście, że chciałbym być pierwszy w grupie. Musimy też jednak zatroszczyć się o zawodników, którzy mają na koncie jedną żółtą kartkę, żeby nie pauzowali w 1/8 finału. Dlatego zapewne będą zmiany w podstawowej jedenastce. Ryzyko jest za duże, a ja po to zabrałem do Rosji 23 piłkarzy, żeby swobodnie móc rotować składem – powiedział selekcjoner dziennikarzom w ośrodku treningowym Chorwatów w Roszczynie.

Wśród graczy ukaranych już żółtą kartką są m.in. pomocnik Ivan Rakitic i napastnik Mario Mandzukic, a Marcelo Brozovic ujrzał już dwie i z automatu będzie pauzował w ostatnim spotkaniu grupowym. Kartkowe konto zostanie "wyczyszczone" dopiero przed półfinałami.

Dalic czwartkowe zwycięstwo nad Argentyną (3:0) nazwał największym w trenerskiej karierze, ale podkreślił, że najbardziej cieszył go fakt, iż jego zespół dominował na każdym metrze kwadratowym boiska.

– Oczekiwałem, że drużyna zrobi postęp, ale nie tak duży i tak szybko – wspomniał.

Jak przyznał, już zdążył ostrzec swoich piłkarzy, by nie dali się ponieść emocjom, bo mundiale pełne są przykładów, że drużyny po świetnym początku nagle niespodziewanie odpadały z turnieju.

– Możemy być dumni z tego, co prezentujemy, ale nie możemy zmienić swojego nastawienia i popadać w euforię. Teraz już cały świat będzie nas postrzegał inaczej niż jeszcze tydzień temu – zauważył szkoleniowiec.

Ocenił, że do tej pory turniej jest "dość dziwny".

– Faworyci męczą się okrutnie, nawet jeśli wygrywają. Nie ma drużyn, które zdecydowanie odstają in minus. Z wiarę w siebie musimy krok po kroku iść do przodu – podkreślił.

Chorwacja w ostatniej serii meczów grupowych zagra we wtorek w Rostowie nad Donem z Islandią, która po porażce z Nigerią ma nadal jeden punkt, podobnie jak Argentyna. Ekipa afrykańska z trzema awansowała na drugie miejsce, ale czeka ją jeszcze pojedynek z Albicelestes. Lionel Messi i spółka, by na pewno awansować do 1/8 finału, muszą pokonać Nigerię różnicą o dwie bramki większą niż Islandia ewentualnie wygra z zespołem z Bałkanów.