Mundial 2018. "Załatać dziurę", czyli największy problem Nawałki

Dawid Król
24 cze, 07:19 | Polska
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
Piotr Zieliński (fot. PAP)
Spotkanie z Senegalem przyniosło rozczarowanie – po reprezentacji Polski spodziewano się więcej. Rozgoryczenie tkwi przede wszystkim nie w wyniku, ale w grze biało-czerwonych. Sporą winę ponosi w tym wszystkim Adam Nawałka, który chce załatać zrobione przez siebie dziury. Transmisja spotkania z Kolumbią od 19:50 w TVP 1, TVP Sport, TVP 4K, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.

Krytykowany Oezil. "Dla niektórych to wygodne..."

Nawałka miał dość nietypowy plan na spotkanie z Senegalem. Można było odnieść wrażenie, że istotne jest nie to, "jak zagra zespół", ale "kto zagra". Powód – w drużynie już na pierwszy rzut oka brakowało właściwego balansu. Choć dyskusja medialna ogniskowała się wokół zestawienia bloku defensywnego, prawdziwy problem leżał w drugiej linii i ataku.

W środku pola Nawałka wystawił Grzegorza Krychowiaka i Piotra Zielińskiego. Obaj znaczą sporo dla polskiej piłki, a drugi dobrze spisywał się w zeszłym sezonie w Napoli SSC. Kłopot w tym, że obaj mieli odpowiadać za zadania, do jakich na co dzień nie przywykli.

Krychowiak często rozgrywał... Gdy grał w Sevilli, a więc klubie, w którym szło mu zdecydowanie najlepiej, trener Unai Emery starał się unikać sytuacji, w których to Polak miałby odpowiadać za operowanie futbolówką w środku. Wiedział, że najmocniejszym punktem pomocnika nie jest podanie, ale odbiór piłki i waleczność. Rzecz jasna nie jest w tym elemencie tragiczny, ale powierzanie mu odpowiedzialności za kreowanie gry drużyny to spore ryzyko, tym bardziej że ma za sobą co najwyżej przeciętny sezon w West Bromwich Albion.

Grzegorz Krychowiak (fot. PAP)

Drugim niewłaściwie ułożonym elementem układanki był Zieliński. Pomocnika zepchnięto na znacznie głębszą pozycję niż ta, na której zwykł grać w klubie. Miał być partnerem Krychowiaka w środku pola i w znacznej mierze odpowiadać za rozegranie. Tyle że na tej pozycji gra rzadko i na innych warunkach.

W klubie czasem zastępował na niej Brazylijczyka Allana. Rozegranie nigdy nie leżało jednak na jego barkach w takim stopniu, jak miało w meczu z Senegalem, ponieważ obok grywał bardzo dobry w tym elemencie Jorginho i Marek Hamsik. W Polsce odciążał go Grzegorz Krychowiak... a raczej próbował.

W efekcie to sprawiło, że w środku pola powstała wyrwy. Zawodnik przyzwyczajony do gry niżej schodził w stronę defensywy, a Zieliński, czyli naturalny ofensywny pomocnik, wyżej. Przy kilkunastometrowej dziurze w pomocy nie było możliwości, aby gra Polaków była płynna.

Remedium na tę sytuację ma stanowić wystawienie w pierwszym składzie Karola Linettego lub Jacka Góralskiego – obaj regularnie występują na pozycji środkowego pomocnika i nie są tak ofensywnie nastawieni jak Zieliński.