Mundial 2018. Glik o swojej zmianie. "Byłem nią zaskoczony"

Paweł Baran
26 cze, 16:59 | Polska
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Kamil Glik (fot. PAP/EPA)
Kamil Glik, Łukasz Fabiański i Hubert Małowiejski pojawili się na wtorkowej konferencji prasowej. W czwartek pożegnanie z turniejem i mecz o honor z Japonią. Gracze zostali spytani między innymi o swoją przyszłość w reprezentacji Polski. – Sami jesteśmy ciekawi, co dalej z naszą kadrą. Czas rozliczeń nadejdzie po mundialu – powiedział obrońca AS Monaco.

Jakub Wawrzyniak: nie zwariujmy w naszej złości. Nawałka powinien zostać

Piłkarzem, do którego kierowano większość pytań, był Glik. Obrońca tłumaczył się między innymi ze swojego występu w meczu przeciwko Kolumbii. – Byłem o tyle zaskoczony swoim wejściem, że widziałem jak do gry przygotowywał się Artur Jędrzejczyk. Rozmawiałem jednak z trenerem przed meczem i powiedziałem, że jeżeli będzie taka potrzeba, to wejdę na boisko – stwierdził.

Porażka Polski w niedzielnym spotkaniu była już drugą na rosyjskim turnieju. Przed dwoma laty, na Euro we Francji, reprezentacja Polski miała już na swoim koncie cztery punkty. – Na tych mistrzostwach grała inna drużyna. To nie był zespół z Francji, w którym wszyscy się zakochali. Co się z nią stało? W tych dwóch meczach nie zaprezentowaliśmy się może najgorzej, ale byliśmy jedną z najsłabszych drużyn w Rosji. Na pewno przyczyn, które wpłynęły na wynik, było sporo – dodał Glik.

Piłkarz odniósł się także do krytyki, która dotyczy jego osoby. Zarzuca się mu, że kontuzji barku nie doznał podczas gry w siatkonogę, ale w innych, niewyjaśnionych okolicznościach. – Czytałem, że moja kontuzja związana jest z jakąś aferą. To wstyd, że w ogóle ktoś mógł takie coś napisać. Nic więcej nie mogę w tej sprawie powiedzieć – zaznaczył.

(fot. 400mm.pl)

Fabiański i Glik zostali spytani także o swoją przyszłość w reprezentacji. – Sami jesteśmy ciekawi, jaka jest przyszłość kadry. Czas rozliczeń przyjdzie po mundialu. Mówił o tym nawet prezes Boniek. Teraz czeka nas jeszcze jeden mecz. Konkretne decyzje będą podjęte po powrocie z Rosji – zakończył Glik.

W czwartek biało-czerwoni w swoim ostatnim meczu na mistrzostwach zmierzą się z Japonią. Ostatni raz oba zespoły grały ze sobą 16 lat temu. Wówczas 2:0 zwyciężyli rywale. – Jestem po raz drugi w takiej sytuacji, gdy ten trzeci mecz gramy o honor. Ale to kolejna szansa, by sprawić kibicom choć odrobinę radości. Trzeba do spotkania z Japonią podejść bardzo profesjonalnie i go wygrać – stwierdził bramkarz naszej reprezentacji.

Komu Polscy piłkarze zamierzają kibicować po powrocie do kraju? – Na mnie największe wrażenie zrobiła Chorwacja. Są niezwykle dobrze przygotowani. Gdybym miał wyróżnić jednego zawodnika, który mi imponuje, to byłby to z pewnością Luka Modrić – wyznał Fabiański.