Mundial 2018. "Japonia nie chciała grać w piłkę". Media stanowczo o meczu Polaków

Dawid Król
29 cze, 04:54 | Japonia
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
Yuta Nagatomo (fot. Getty Images)
Polacy wygrali z Japończykami w być może najdziwniejszym spotkaniu, jakie nasza kadra rozegrała na mundialu. Zespół Samurajów pod koniec spotkania nie był zainteresowany grą w piłkę, co nie umknęło uwadze światowych mediów.

Menedżer TVP: nadal możesz dołączyć do gry. Nagrody czekają!

Trener Japończyków Akira Nishino po meczu przyznał, że zespół grał w ten sposób na jego życzenie. – Zdecydowałem, że będziemy polegać na drugim spotkaniu. Nie jestem z tego powodu szczęśliwy, ale zmusiłem piłkarzy, żeby robili, co mówię. I awansowaliśmy – wyjaśniał selekcjoner.

Podejrzewam, że w tamtym momencie nie miałem żadnego innego planu. Piłkarze mnie posłuchali, byli lojalni i zdeterminowani, aby utrzymać status quo – kontynuował Japończyk. – To finały mistrzostw świata. Czasem nie da się uniknąć takich rzeczy – dodawał.

To tłumaczenie nie trafia do zagranicznych obserwatorów meczu. Negatywnie jest oceniana również gra Polski. – Pozostaje gorzki posmak. To musi być okropny sposób na wychodzenie z turnieju. Wstyd – powiedział dla "BBC" selekcjoner reprezentacji Irlandii Północnej Michael O’Neill. – Jak na razie to wspaniały mundial. Został tylko trochę zepsuty przez to, co zrobiły Polska i Japonia – dodał.

(fot. Ole)

"Japonia nie chciała grać w futbol", czytamy na portalu argentyńskiego "Ole". W Buenos Aires "spektakl", jaki zaprezentowali Japończycy i Polacy, nikomu nie przypadł do gustu. W innym artykule pada pytanie: "czy to będzie zwycięstwo?". Dziennikarze zastanawiają się, jak zespół Nishino spisze się w potyczce z Belgami.

Podobne głosy o meczu słychać w Hiszpanii. W katalońskim "Sporcie" końcówkę spotkania Japonii z Polską określono mianem "paktu o nieagresji". Stwierdzenie trafnie oddaje to, co działo się na boisku w Wołgogradzie.