"N" jak... niski pressing. Alfabet kadry na MŚ 2018

Mateusz Leleń
29 cze, 13:05
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
(fot. Getty)
Dla Polaków mundial skończył się już w pierwszej fazie. Przedstawiamy alfabet biało-czerwonych w finałach mistrzostw świata 2018.

Blamaż biało-czerwonych. Oceny za mundial 2018

A jak Autokar Z niepoprawnym gramatycznie napisem "Polska dawaj". No to dała, ale chyba nie to, na co liczyliśmy.

B jak Bark Glika Temat przewodni przedmundialowej gorączki. Zdąży czy nie zdąży? Pierwsze rokowania były fatalne. Przewrotka w czasie rekreacyjnej siatkonogi miała zabrać mundial liderowi polskiej defensywy. Rehabilitacja przebiegła jednak ekspresowo, a Glik ostatecznie zagrał w dwóch spotkaniach. Przeciw Japonii wprowadził utracony wcześniej spokój do defensywy.

C jak Czyste konto Pierwsze polskie w tym wieku na mundialu. A skoro jesteśmy już przy Łukaszu Fabiańskim – jako czwarty nasz bramkarz w historii nie puścił gola w spotkaniu finałów MŚ. Wcześniej udało się to Janowi Tomaszewskiego, Zygmuntowi Kukli i Józefowi Młynarczykowi. "Fabian" był jednym z nielicznych, którzy wrócą z Rosji z podniesioną głową.

D jak Dziady Głośna okładka "Przeglądu Sportowego" po porażce z Kolumbią. "Adam Nawałka przedstawia DZIADY. Futbolowy dramat w dwóch aktach z udziałem kwiatu piłkarstwa polskiego. Sztuka nawiązuje do tradycji z 2002 i 2006 roku".

E jak Estrada "Polska drużyna się nie zatrzyma" – wieściło Kombi, wygrywając konkurs piosenki "Przebój na Mundial" w Opolu. Wspierać Polaków chcieli też między innymi tacy artyści jak InoRos czy Pectus. Pierwszy był jednak chyba Krzysztof Krawczyk. Już w kwietniu zaprezentował piosenkę "Lewandowski, gol dla Polski!". Nie okazał się jednak prorokiem.

F jak Fair Play A właściwie jego brak... Końcówka meczu z Japonią była prawdopodobnie najdziwniejszym fragmentem meczu Polaków w historii mundiali. Azjaci podawali w okolicach linii środkowej, a Polacy zachowywali bierność. Rywalom zależało, aby nie stracić gola, nie zobaczyć kartki i zapewnić sobie w ten sposób awans dzięki klasyfikacji Fair Play, w której górowali nad Senegalem. Z Fair Play nie miało to jednak wiele wspólnego.

G jak Gole Dwa, czyli tyle samo, co w fazie grupowej Euro 2016. Wtedy jednak biało-czerwoni nie stracili żadnej bramki, a w Rosji pięć. Na mundialu trafialiśmy po stałych fragmentach. To akurat nic nowego. Tak padło osiem z ostatnich dziesięciu polskich goli na imprezie tej rangi.

H jak mecz o Honor Mundialowy hat-trick po polsku: mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Stały punkt mundialu w XXI wieku. Tak jak Meksyk w 1/8 finału i odpadnięcie europejskiego obrońcy tytułu w fazie grupowej.

I jak Impreza Najluźniejszy wieczór kadrowiczów od końcówki maja. Jeszcze w Juracie odwiedził ich zespół Lady Pank. Na scenie aktywni wokalnie byli Kamil Grosicki i Kamil Glik. Relację z wydarzenia zespół (ten muzyczny) opublikował na Instagramie.

J jak Jubileusze Gorzkie. Jakub Błaszczykowski dobił do trzycyfrowej liczby meczów w reprezentacji jako trzeci Polak w historii – po Grzegorzu Lacie i Michale Żewłakowie. Jubileusz wypadł na spotkanie z Senegalem. Przeciw Japonii do "50" w roli selekcjonera dotarł Adam Nawałka. W obydwu przypadkach możliwe, że licznik już nie ruszy.

K jak Komentarz Jacek Laskowski na koniec meczu z Kolumbią: - Mamy mundial 4K: Kolumbia, Kazań, Klęska, a czwarte "K" sami sobie państwo dopowiedzcie. W sedno.

L jak Laga Ucieczka do najprostszych środków bolała szczególnie w meczu z Kolumbią. Polacy wielokrotnie próbowali dalekich podań, nazywanych w niższych ligach (gdzie są często głównym orężem) "lagami". Skutek był marny i przyniósł tylko jedną dogodną sytuację. Nie wykorzystał jej jednak Robert Lewandowski.

Ł jak Ławkowicze Dwóch piłkarzy spędziło całe mistrzostwa na ławce. To trzeci bramkarz Bartosz Białkowski oraz Karol Linetty. Absencja drugiego może dziwić. W trakcie eliminacji nabił dwunasty wynik pod względem liczby minut na boisku.

M jak Mowa-trawa Wypowiedzi Adama Nawałki. Gdy były wyniki, nie raziły aż tak bardzo. W Rosji selekcjonerowi najbardziej dostało się chyba za konferencję prasową w Soczi po przegranym spotkaniu z Kolumbią oraz...

N jak Niski pressing Tak Adam Nawałka tłumaczył postawę Polaków w końcówce spotkania z Japonią. Tego nie wymyśliłby chyba nawet Monty Python.

O jak Oczekiwania Jak zwykle nie były małe. Ćwierćfinał Euro 2016 sprawił, że celem minimum na mundialu było wyjście z grupy. Niektórzy zastanawiali się już, z kim lepiej zagrać w 1/8 finału. Awans biało-czerwonym wróżyła jednak także większość zagranicznych ekspertów. Skończyło się klapą. Już w starciu z silnym (ale tylko fizycznie) Senegalem.

P jak Powołanie Peszki Największa kadrowa kontrowersja. Wielu wolałoby w kadrze młodego Sebastiana Szymańskiego. Wielu twierdziło, że pomocnik Lechii jedzie na mundial tylko po to, aby dbać o... atmosferę. Przyjaciel Roberta Lewandowskiego zagrał ostatecznie kilkanaście minut przeciw Japonii. Co ciekawe, jego wejście zbiegło się z początkiem... apatii obydwu zespołów.

R jak Rezerwowy Najbardziej chwalony polski piłkarz w czerwcu. Marcin Kamiński pozostał w gotowości, aby zastąpić kontuzjowanego Kamila Glika. Ostatecznie nie pojechał do Rosji, ale selekcjonerzy i trener dziękowali mu za wielki profesjonalizm.

S jak Samobój Pierwszy w historii Polski na mundialu. Pechowcem został Thiago Cionek. I tu ciekawostka: pierwszego gola na mundialu zdobył dla biało-czerwonych Fryderyk Scherfke, a więc piłkarz narodowości niemieckiej. Pierwszego gola na Euro – Brazylijczyk Roger Guerreiro. Premierowy "samobój" to "dzieło" Cionka, zawodnika pochodzenia brazylijskiego.

T jak Trener Czy pozostanie z kadrą na dłużej? Po spotkaniu z Kolumbią zapowiedział, że "oddaje się do dyspozycji PZPN". Cóż, to raczej naturalna sytuacja, skoro jego kontrakt kończy się wraz z mundialem...

U jak Ustawienie Adam Nawałka wierzył, że gra trójką obrońców przyniesie nową jakość kadrze, która najważniejsze zwycięstwa odniosła w systemie z czwórką defensorów. Trójka nie sprawdziła się w sparingach, nie sprawdziła na mundialu. – Ćwiczyliśmy dwa warianty i nie wiedzieliśmy jak grać – podsumował ze szczerością Maciej Rybus po spotkaniu z Kolumbią.

W jak Wielbłąd Tak o tego typu sytuacjach zwykł mawiać Jan Tomaszewski. Gol na 2:0 dla Senegalu nie śniłby się Polakom nawet w koszmarach. Zaczęło się od złego podania Grzegorza Krychowiaka, następnie Jan Bednarek nie zauważył biegnącego sprintem rywala. Całości dopełnił desperacki rajd Wojciecha Szczęsnego, który nie przerwał akcji rywala.

Z jak Zmiana Kuby Czy on wciąż tam stoi? Jakub Błaszczykowski miał wejść na boisko w końcówce meczu z Japonią. Tyle tylko, że w grze nie było żadnej przerwy, bo rywale wymieniali podania, a Polacy im nie przeszkadzali. Pomóc chciał Kamil Grosicki, symulując problemy ze zdrowiem. Sędzia nie dał się jednak nabrać. A licznik Kuby nie przekroczył 100. występu.