Mundial 2018. Co poszło nie tak? Najgorsze momenty mundialu

Adrian Koliński
29 cze, 20:25
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
fot. Getty/PAP
"To nie tak miało być, zupełnie nie tak. Cały świat miał być nasz, tylko go brać" – śpiewał Krzysztof Cugowski. Piosenka z repertuaru Budki Suflera jak ulał pasuje do niektórych momentów fazy grupowej mistrzostw świata w Rosji. Przedstawiamy kilka z nich.

Spacer w Wołgogradzie
Zaczynamy od końca i pożegnalnego meczu biało-czerwonych. Dokładnie końcowych minut spotkania. Spotkania, bo trudno to już nazwać meczem piłkarskim. Japończycy i Polacy spacerowali po pięknej, równej trawie niczym po Łazienkach Królewskich. Brakowało kocyka, piwa i suchego chleba, którym można by nakarmić łabędzie. Dla niektórych tempo i tak było za wysokie. "Grosika" od tej wędrówki łapały skurcze łydek. Panie Kamilu, proponujemy rozszerzyć dietę o magnez w tabletkach.

Złota Malina
Sytuacja z Grosickim to był oczywiście żart. Oby tylko nie wziął tego do siebie! Przecież wiadomo, że nasz pomocnik wykonał tylko instrukcję selekcjonera, który nakazał symulowanie faulu, żeby na boisko mógł wejść zasłużony Jakub Błaszczykowski. Podsumowanie? Słaba reżyseria, słaba gra aktorska. Nawałka i Grosicki chcieli walczyć o nagrody w Cannes, a wygląda na to, że co najwyżej mogą otrzymać Złotą Malinę.

Niemcy (nie) grają do końca
Klątwa Pucharu Konfederacji, klątwa mistrzów świata. W XXI wieku tylko jeden obrońca tytułu wyszedł z grupy – Brazylia w 2006 roku. Niemcy podzielili los Francji, Włoch i Hiszpanii. "Mistrzowie świata jadą do domu, jakoś lżej na duszy, że nie tylko My" – napisał na Twitterze Dariusz Szpakowski. Nasz sąsiad ma większy dom, ładniejszą żonę i passata w garażu, ale dobrze, że jemu też noga się powinęła!

Gdzie jest bramkarz Hiszpanów?
Na boisku na razie go nie widać. Mistrzowie świata z RPA wyszli z grupy z pierwszego miejsca, ale David De Gea jest jak do tej pory najsłabszym bramkarzem tych mistrzostw. Zagrał w trzech meczach, przepuścił pięć goli i obronił... jeden strzał. Daje mu to średnią 16,7 procent skuteczności – najniższą obok Wojciecha Szczęsnego, tyle że nasz rodak zagrał w dwóch spotkaniach. Hiszpana odróżnia jednak to, że będzie miał jeszcze szansę się wykazać...

Każdy głupek trafia w słupek
Adnan Januzaj strzela pięknego gola Anglii. Michy Batshuayi bierze piłkę w ręce, kopie z całej siły, ta odbija się od słupka i trafia go w twarz. Sytuacja absurdalna, ale belgijski napastnik podszedł do niej z dużym dystansem. "Dlaczego jestem tak głupi?" – napisał w mediach społecznościowych.

Gimnastyka (nie)artystyczna
Ostatnie sekundy doliczonego czasu. Iran odważnie atakuje Hiszpanię, wciąż może wydrzeć remis. Aut na wysokości pola karnego, Milad Mohammadi bierze piłkę, chce ją rzucić w pole karne – rozpędza się, robi... salto i się zatrzymuje. Wierzymy, że potrafi. Że na treningach wychodzi, ale zapomniał, że przez ostatnie dwie godziny przebiegł ponad 10 km. Rekomendujemy trening personalny z Leszkiem Blanikiem.

Od zapaści do euforii "Boga"
Aleksander Kwaśniewski cierpiał kiedyś na chorobę filipińską, a Diego Maradona ostatni cierpi na uraz karku. Przynajmniej tak tłumaczył słabszą dyspozycję pod koniec pierwszej połowy meczu Argentyny z Nigerią. A wyglądał tak, jakby zaraz miał zejść z tego świata. Zdecydowanie odżył po golu Marcosa Rojo, dającego awans do fazy pucharowej – nie omieszkał pokazać środkowych palców rywalom. Diego, za dużo proszków uspakajających przed meczem. Apelujemy – dbaj o zdrowie, bo Temu na górze w końcu skończy się cierpliwość.

Leń czy absurdalne powołanie?
Chorwacja jest w grze, ale Nikola Kalinić ogląda już mundial w telewizji. Zawodnik odmówił selekcjonerowi wejścia na boisko w meczu z Nigerią, za co został odesłany do domu. – Powiedział, że ma problem z plecami. Potrzebuję zdrowych zawodników, dlatego podjąłem taką decyzję – powiedział Zlatko Dalić. Pytanie tylko, po co brał go na turniej?

Grający trener
Koniec końców Dalić pokazał autorytet. Odwrotnie niż trener Argentyny. Jorge Sampaoli po porażce z Chorwacją bił się w pierś – mówił, że zawiódł, choć jego zespół nie stracił szans na awans. Według mediów przed meczem z Nigerią to Leo Messi o wszystkim decydował. Spotkanie z Afrykanami tylko to potwierdziło – w 80. minucie selekcjoner pytał piłkarza Barcelony czy ma wprowadzić Sergio Aguero na boisko. Messi tylko kiwnął głową. Ciekawe czy Leo starczy sił, by doprowadzić Albicelestes do zwycięstwa w podwójnej roli.

Odwołany konkurs
Rosjanki namawiają zawodowych piłkarzy z innych krajów do seksu, zachodzą w ciążę, a później rodzą dzieci, które w przyszłości będą stanowić o sile Sbornej. Scenariusz głupiej komedii? Nie! To konkurs Burger Kinga. W nagrodę "zwyciężczynie" miały dostać dożywotni zapas burgerów Whopper oraz trzy miliony rubli. Ostatecznie sieć restauracji odwołała konkurs i przeprosiła. Nie mamy pojęcia dlaczego...