Mundial 2018. Turniej bez największych. Nowy rozdział "Złotej Piłki"?

Maciej Rafalski
02 lip, 13:10
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Od lewej: Luka Modrić, Neymar i Kylian Mbappe (fot. Getty Images)
Cristiano Ronaldo i Leo Messi pożegnali się z mundialem. Od dziesięciu lat to pomiędzy nimi rozstrzygała się walka o "Złotą Piłkę". Szybkie odpadnięcie obu gwiazd sprawia, że do gry o prestiżową nagrodę mogą włączyć się inni, którzy dotychczas pozostawali w cieniu. Kandydatów jest kilku.

Bohater w cieniu gwiazd. Odmienił Real i Brazylię

Ronaldo w minionym sezonie po raz trzeci z rzędu sięgnął z Realem Madryt po Ligę Mistrzów. Messi wygrał mistrzostwo i Puchar Hiszpanii z Barceloną. W roku, w którym nie byłoby żadnej reprezentacyjnej imprezy, rywalizacja pewnie znów rozstrzygnęłaby się między nimi. Pożegnanie z mundialem i fakt, że żaden nigdy nie strzelił gola w fazie pucharowej sprawia jednak, że najbardziej prestiżowe indywidualne trofeum w historii po dziesięciu latach może trafić do kogoś nowego.

Cristiano Ronaldo (fot. Getty Images)

Neymar pod presją Naturalnym kandydatem wydaje się Neymar. Brazylijczyk od dawna wymieniany jest jako faworyt do zastąpienia na futbolowym Olimpie wielkiego duetu. Musiałby jednak poprowadzić Canarinhos do triumfu w mundialu. Napastnik Paris Saint-Germain – najdroższy piłkarz świata – pierwszy sezon w nowym klubie miał udany. Nie osiągnął jednak celu, jakim było wygranie Ligi Mistrzów. W marcu doznał kontuzji i pauzował do końca rozgrywek, a PSG przegrało z Realem w 1/8 finału Champions League. Neymar ma świadomość ciążącej na nim presji – wystarczy spojrzeć na jego reakcję po zwycięstwie nad Kostaryką.

Plany Brazylijczyka może pokrzyżować... klubowy kolega Kylian Mbappe. 19-letni Francuz zachwycił w meczu 1/8 finału z Argentyną – jego zespół wygrał 4:3 Wywalczył rzut karny, strzelił dwa gole i w bezpośrednim pojedynku zepchnął w cień Messiego. Ostatnim nastolatkiem, który zdobył dwie bramki w fazie pucharowej mundialu był Pele, co od razu doprowadziło do porównań. Jeśli Mbappe utrzyma dyspozycję, a Francja sięgnie po tytuł, znajdzie się w gronie ścisłych kandydatów. Co ciekawe, do jego spotkania z Neymarem może dojść w półfinale turnieju.

Chrapkę na "Złotą Piłkę" ma też... trzeci snajper PSG Edinson Cavani. Urugwaj pokonał w 1/8 finału Portugalię 2:1, a Cavani strzelił dwa piękne gole. Tak jak Mbappe odprawił do domu Messiego, tak jego kolega zrobił to z Ronaldo. Teraz obaj mogą zmierzyć się w ćwierćfinale. "Mogą" bo nie wiadomo, czy Cavani wróci do zdrowia – w drugiej połowie meczu z Portugalią opuścił boisko z powodu urazu. Gdyby jednak Urugwaj wyeliminował Francję, a Cavani odegrał główną rolę w tym lub kolejnych spotkaniach, także miałby szanse na nagrodę. Dotychczas zdobył trzy bramki, więc – podobnie jak jego koledzy z PSG – liczy się w walce o koronę króla strzelców.

Edinson Cavani (fot. Getty Images)

Modrić zgarnie wszystko? W tym gronie znajduje się jeden pomocnik – Luka Modrić. Chorwaci wyeliminowali w 1/8 finału Duńczyków. Co prawda Modrić w dogrywce nie wykorzystał rzutu karny, ale w serii "jedenastek" już się nie pomylił.

Jego drużyna ma wielkie szanse na dojście do strefy medalowej – w ćwierćfinale zmierzy się z Rosją. Modrić wcześniej zachwycił w fazie grupowej, gdy Chorwaci rozbili Argentyńczyków 3:0, a on popisał się kapitalnym trafieniem. Jeśli zespół, którego grą dyryguje, osiągnie sukces, może wyjść z cienia klubowego kolegi – Ronaldo – i dostać "Złotą Piłkę". Przemawiają za nim także rewelacyjne wyniki z Realu. Był jednym z tych, którzy przyczynili się do zdobycia przez Królewskich trzeciego Pucharu Europy z rzędu.

Andres Iniesta (fot. Getty Images)

Śladem Neuera i Iniesty? Sukces na mundialu nie zawsze gwarantuje jednak triumf w plebiscycie. Ostatnim piłkarzem, który zdobył mistrzostwo świata i następnie otrzymał "Złotą Piłkę", był Fabio Cannavaro w 2006 roku. Cztery lata później świetny turniej rozegrał Andres Iniesta, który strzelił gola w finale. Mimo że Hiszpania triumfowała, nagroda trafiła do Messiego. Co ciekawe, Barcelona nie wygrała wtedy Ligi Mistrzów, a Argentyna zawiodła na mundialu. Magazyn "France Football", który organizuje plebiscyt, niedawno symbolicznie przeprosił Iniestę za tamtą decyzję.

W 2014 roku mistrzami świata zostali Niemcy. W trójce znalazł się ich przedstawiciel – Manuel Neuer oraz Messi i Ronaldo. Neuer w drodze po tytuł mistrza świata pokonał obu z nich. W grupie Niemcy rozbili Portugalczyków 4:0, a w finale wygrali z Argentyną 1:0. W głosowaniu z wyraźną przewagą triumfował jednak Ronaldo, który wcześniej zdobył z Realem Ligę Mistrzów i został najlepszym strzelcem rozgrywek.

Obecny rok może okazać się momentem przełomowym. Zawodnicy, którzy przez wiele lat mieli nie mogli wyjść z cienia wielkiej dwójki, mają olbrzymią szansę. Mogą to rozstrzygnąć między sobą. Do końca pozostanie jednak pytanie: czy to wystarczy? Mimo rozczarowania na turnieju, Messi i Ronaldo osiągnęli już wiele. Jeśli jesienią znów będą zachwycać w klubach, niewykluczone, że na kogoś kto przełamie ich dominację, trzeba będzie jeszcze poczekać...